piątek, 26 grudnia 2025

Najgorsza książka dla dzieci

 


Jeżeli kiedykolwiek będziecie chcieli zniechęcić dzieci do czytania, polećcie im tą książkę.

Z przykrością muszę stwierdzić, że to najgorsza książka dla dzieci, którą czytałam z córkami. Dziewczynka przebierająca się w detektywa mężczyznę i nierozpoznana przez wszystkich jest dość absurdalnym pomysłem, który totalnie się tu nie sprawdził.  Do tego nudni i mdli bohaterowie. Najgorszy jest jednak język, jakim napisana jest  ta książka. Jest po prostu koszmarny! Dość dużo wtrąceń w obcych językach ( i to jeszcze m.in. pomieszanie francuskiego z niemieckim) jest zupełnie niezrozumiałe zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. W dodatku ogromne natężenie dziwnych trudnych słów, których często sama jako dorosła oczytana osoba nie rozumiałam.

Sama historia też bardzo średnia i nieciekawa. Gdyby nie to, że czytałyśmy książkę w ramach booktouru, porzuciłybyśmy lekturę po paru pierwszych rozdziałach. 

"Śmierć w latarni morskiej"
Alasdair Beckett - King
Wydawnictwo Kropka

Trzyma poziom

 


Rzadko zdarza mi się sytuacja, że obie części cyklu są tak samo dobre. 

To miał być ostatni skok Drelicha. Wszystko jak zwykle perfekcyjnie zaplanowane. Jak to jednak z ostatnimi skokami bywa...W tym samym czasie Zosia Drelich przebywa na wakacjach u dziadka. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że zajęcia na które uczęszcza córka Drelicha organizowane są przez sektę.

To była fantastyczna czytelnicza przygoda. Akcja niczym z najlepszej sensacji, a to wszystko z bardzo rozbudowanym wątkiem rodzinnym. Uwielbiam rodzinę Drelicha! To co wyróżnia tę serię, to poruszane przez autora problemy współczesnego świata. W pierwszej części była to kradzież tożsamości, teraz sekta. Autor świetnie pokazuje mechanizmy werbowania i zasady, jakimi rządzą się takie społeczności.

Nie mogę się już doczekać trzeciej części. 

"Drelich. Nim braknie tchu"
Jakub Ćwiek
Wydawnictwo PulpBooks

sobota, 20 grudnia 2025



Z Jakubem Ćwiekiem, mam dość dziwny "układ". Od paru lat śledzę jego media społecznościowe, czytam obserwacje i opinie, z którymi bardzo często się zgadzam. Z drugiej strony jego książki cierpliwie czekają na swoją kolej na mojej czytelniczej półce, a że kolejka jest dość długa...Z przyjemnością zgłosiłam się więc, do booktourowej akcji Wydawnictwa, bo wtedy nie ma zmiłuj, kolejki nie obowiązują i trzeba od razu zacząć książkę. 

Marek Drelich to zawodowy złodziej. Jest wyśmienity w swoim fachu, a jego akcje dopracowane są do perfekcji. Z drugiej strony to były mąż i ojciec dwójki dzieci, który pomimo rozstania z żoną nadal dba o dobro rodziny. Niespodziewanie Drelich zostaje powiązany z żoną gangstera z Gdańska.

W moim czytelniczym życiu jeszcze nigdy nie zdarzyła się taka sytuacja. Choćbym nie wiem, jak bardzo się starała Drelich ma dla mnie twarz autora i chyba nic już tego nie zmieni. Nawet serial. Zawsze też uważałam, że sensacje to nie dla mnie. Niespełnione marzenia autorów do pobiegania z pukawką. 

Ta historia jednak wszystko zmienia. Pomimo tego, że Drelich z pewnością dzięki swojej perfekcji i zdolności do planowania jednym pstryknięciem załatwiłby Strażnika Teksasu i Bonda w jednym, bawiłam się świetnie. Drelich to taki bohater, którego po prostu nie da się nie lubić. Jest bystry i ma w sobie to coś. To co mnie jednak najbardziej urzekło to to, w jakim książce jest ojcem i mężem ( byłym). To z założenia sensacja, ale z jakże rodzinnym ciepłem.

To co m i się również podobało, to takie odczucie, że autor świetnie się bawił pisząc tę historię. Oczywiście ten Strażnik i Bond to moja szydera, bo czuć że wszystkie akcje poprzedzone są porządnym researchem. 

"Drelich. Prosto w splot"
Jakub Ćwiek
Wydawnictwo PulpBooks

 

Magia wspomnień

 


Ta książka ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i pomimo dość brutalnych wydarzeń budzi we mnie ciepło. Ta historia dzięki temu, że jest napisana warszawską gwarą jest dla mnie dziecięcym wspomnieniem moich Babć. ( choć ja nigdy nie mieszkałam w Warszawie). Nikt nie potrafił tak klawo obsztorcować jak Babcia Alinka (nie zapomnę tego błysku w jej oku, kiedy mi opowiadała "Ale ją obsztorcowałam"). Zresztą Mańka to zaledwie druga "osoba" po Babci, od  której usłyszałam to słowo. Z nikim z kolei tak dobrze nie chodziło się na rajzy jak z Babcią Daną. A w tym wszystkim Warszawa i wakacje u cioci Czesi na Pradze na Ząbkowskiej. Do tej pory podczas pobytu w stolicy ciągnie mnie na tamtą stronę Wisły.

Ale dość już tych wspomnień. Akcja "Ulice ciem" dzieje się w dwóch ramach czasowych w Warszawie: tuż przed wybuchem II Wojny Światowej i w czasach współczesnych. Oba te czasy łączy tajemniczy księgarz. Jaka jest jego rola w tym wszystkim?

Sama autorka wspomina, że tej historii nie da zakwalifikować się w ramy jednego gatunku i ja się z nią zgadzam. Uwielbiam takie międzygatunkowe połączenia. Mamy tu trochę kryminału, trochę obyczajówki, a to wszystko spowija magia i miłość do książek. 

Jak się pewnie można domyśleć dla mnie ogromnym  plusem jest stylizowana gwara warszawska. Ogólnie uważam, że starsza część wypada dużo lepiej niż współczesna, choć ta nowsza też ma w sobie coś interesującego. Sama intryga kryminalna jest dość dobrze prowadzona, a zakończenie mnie zaskoczyło. W planach mam już drugą część.

"Ulice ciem"
Katarzyna Puzyńska
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

niedziela, 30 listopada 2025

Oj

 



Po pierwszej części "Mów mi Kolt" miałam ogromną ochotę na nieco prześmiewczą i mocno przekoloryzowaną kolejną odsłonę przygód naszego dziennikarza Teodora. 

Od pierwszej przygody wiele się zmieniło. Nowa lepsza redakcja, zawód miłosny. Tym razem reporter ma do rozwiązania zagadkę w jednym z najsłynniejszych hoteli w Polsce - sopockim Grand Hotelu. 

Niestety w tym tomie nie wszystko poszło tak jak oczekiwałam. Zagadka kryminalna jest rzeczywiście dużo bardziej dopracowana, ale liczyłam na to, że autor bardziej się rozwinie. To co mnie śmieszyło w pierwszym tomie, tu było wtórne i dość nużące. Zabrakło mi też trochę dynamiki i większych zwrotów akcji. Całość jest po prostu poprawna.

"Sopocka gorączka"
Michał Wagner
Wydawnictwo Dolnośląskie

czwartek, 30 października 2025

Historia Ameryki w zupełnie innym świetle

 


Od zawsze byłam fanką historii, ale nie za bardzo w "tradycyjny" sposób. Wszelkie podręczniki i rozprawy historyczne byłyby dla mnie nudne i sztuczne. Uwielbiam za to przedstawienie historii w niestandardowy sposób. Wspomnienia historyczne, pamiętniki i opisy codziennego życia - tylko takie formy miały dla mnie duszę. Piotr Tarczyński wpadł na jeszcze inny ciekawy pomysł. Przedstawił historię Ameryki biorąc na warsztat teorie spiskowe.

Cała pozycja obejmuje historie Stanów od momentu jej powstania do czasów współczesnych. Z detektywistycznym zacięciem, prowadząc nas przez meandry spisków snuje opowieść o USA. Jest bardzo wprawnym narratorem, wplata dygresje. Nie zgrywa się przy tym na "wielkiego profesora", nie jest sztywno i podręcznikowo. Bardzo odpowiada mi jego poczucie humoru. Oby więcej takich publikacji.




"Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych"
Piotr Tarczyński
Wydawnictwo Znak Literanova

środa, 29 października 2025

Gęsty wiejski klimat

 


Czeskie kryminały to dla mnie zupełnie inny czytelniczy świat. W każdym z nich jest pewnego rodzaju prostota. Mam wrażenie jakbym czytała historie sprzed kilkunastu lat jedynie z mgiełką współczesności.

Helašná to niewielka osada położona w Beskidzie Śląsko - Morawskim. Wrześniową nocą można tam usłyszeć śpiew jeleni. Pewnej nocy dochodzi tam do makabrycznej zbrodni, ginie młoda dziewczyna. Czy tę zbrodnię mógł popełnić jeden z nielicznych mieszkańców wioski? Do rozwiązania tej sprawy zostają wyznaczeni policjanci z Ostrawy.

Bardzo podobał mi się duszny klimat tej książki i akcja prowadzona w naprawdę małej wiosce. Niby wszyscy się tu znają, ale każdy mieszkaniec skrywa swoje tajemnice. Autor wprowadza bardzo różne osobowości m.in. koziego pasterza, Roma o anielskim głosie, znanego piłkarza.
To co był dość nietypowe jak na kryminał, to bardzo dużo wątków związanych z życiem prywatnym śledczych. Miało to swoje plusy i minusy. Tak duża ilość policjantów i ich podobne czeskie imiona i nazwiska wprowadzało lekki chaos. Były momenty, kiedy oni po prostu mi się mylili. Z drugiej strony te wątki wprowadzały urozmaicenie i "pchały" historię naprzód. 

"Usłyszeć śpiew jeleni"
František Šmehlík
Wydawnictwo Afera

niedziela, 26 października 2025

Rośnie wraz z córkami

 


Bardzo miło było spotkać się ponownie z rodzeństwem Mariką i Bazylim. To taka historia, która rośnie z moimi córkami. Po raz pierwszy spotkałyśmy się z bohaterami dwa lata temu podczas ich pierwszej przygody w Arktyce. Z niecierpliwością czekałyśmy na drugą część. Czy warto było czekać?

Tym razem Marika i Bazyli trafiają do amazońskiego lasu, gdzie kolejny raz przeżywają niesamowite przygody. Las to nie tylko piękne widoki, egzotyczne zwierzęta i czas zabawy. Podczas swojego pobytu dzieci poznają również problemy, z którymi mierzy się Natura w tym rejonie świata.

Pierwsza część ("Marika i Bazyli. Arktyczna przygoda) bardzo przypadła nam do gustu. Druga część jest jednak zdecydowanie lepsza. Bardziej dopracowana, pełna magii i tajemnic. Czytając miało się wrażenie, że samemu przebywa się w samym sercu Amazonii. Dużym plusem, w przypadku literatury dziecięcej jest dość wyraźny podział pomiędzy dobrem a złem. Tu autorka bardzo dobrze sobie poradziła, jednocześnie pozwalając dzieciom na samodzielne przemyślenia, bez moralizowania. Mnie jako dorosłej też się bardzo ta książka podobała. Wspólne czytanie tej historii to bardzo mile spędzony czas. 

Tę część znowu moje dzieci skończyły z pytaniem "Kiedy będzie kolejna część?!" 



"Marika i Bazyli. Tajemnice Amazonii.
Elżbieta Dziedzic
Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

 

sobota, 18 października 2025

Jak ostatni dzień wakacji


 


Ta książka jest jak ostatni dzień wakacji. To historia grupki znajomych w wieku maturalnym żyjących w małym miasteczku. Miejscu gdzie zdarzenia z przeszłości nie dają się do końca zapomnieć, a jednocześnie miejscu w którym żyje społeczność romska.

Ta książka to  jednocześnie powrót do młodzieńczych lat ( choć moje wypadały trochę później) - kiedy to nie było jeszcze popularne komórki i po prostu przychodziło się do znajomych albo dzwoniło domofonem. To pierwsze brzdąknięcia na gitarze i Kurt Cobain. To również podróż w nieznane rewiry, gdyż pochodzę z trochę większego miasta. To także zapach ostatnich dni lata i znak, że zaczyna się dorosłość.

Muszę przyznać, że dawno żadna książka nie wywołała we mnie takiej nostalgii i emocji. To z jednej strony pozornie  jedna z wielu historia młodych ludzi, pierwszego buntu, pierwszej miłości, z drugiej ma jakieś takie ziarenko, która rozbudza czytelniczy apetyt. W trakcie czytania ma się wrażenie, że główni bohaterowie to Twoi dobrzy znajomi. Bardzo przejmowałam się ich losem i im kibicowałam. Całość czyta się bardzo przyjemnie, poddając się małomiasteczkowemu klimatowi.

"Miastokoty"
Jacek Taran
Wydawnictwo Wysoki Zamek





Tak bardzo szkoda mi Pawła...

sobota, 4 października 2025

W narkotykowym świecie

 


Moje pierwsze wrażenie na widok książki. Jak w tak krótkiej powieści można zmieścić ciekawą historię? Oj można!

Autorem książki jest uznany kryminolog. W Poznaniu dochodzi do makabrycznych zgonów. Najprawdopodobniej w grę wchodzi nowy narkotyk na rynku. Policji w śledztwie pomaga młody kryminolog Marcin Koch specjalizujący się w dziedzinie narkotyków.

Moje pierwsze pytania w trakcie lektury - jak dużo jest Marcina w autorze ;) A tak na serio, ta historia bardzo mocno wciąga. Momentami jest makabrycznie wręcz obrzydliwie, ale są to niewielkie fragmenty. Sama opowieść jest dynamiczna, przesycona emocjami. Jest tu też wątek romansu, który nie był, tak jak to w niektórych kryminałach/sensacjach, wprowadzony na siłę. Tu wpasował się idealnie. 

Jedynym minusem, który wpłynął na ostateczną ocenę, to dość proste i oczywiste rozwiązanie zagadki. 

"Kucharz"
Piotr Chomczyński
Wydawnictwo MUZA S.A. 

 

piątek, 3 października 2025

Magia kolorowania

 


Czy Was też ogarnęła już magia kolorowania? Muszę przyznać, że jako dziecko niespecjalnie lubiłam kolorować, za to kolorowanie w dorosłym życiu ma zupełnie inny wymiar. Precyzyjna kreska, zabawa w dobór odpowiedniego koloru. 

Mam wrażenie, że dorosłe kolorowanie jest o wiele przyjemniejsze i  bardziej relaksujące, ale jednocześnie dużo więcej wymagamy od jakości obrazków i wykonania kolorowanek.

"Jesienny piknik kotów" nie jest zwykłą kolorowanką. Wszystkie obrazki są ze sobą spójne i tworzą historię. To taka artystyczna wizja okresów kwitnienia kwiatów w Korei począwszy od lata do późnej jesieni. Każdy obrazek ma swój koreański tytuł wraz z polskim odpowiednikiem. Na obrazkach oprócz kwiatów znajdują się również urocze zwierzątka.

Książka też jest bardzo dobrze wydana, co ma ogromne znaczenie dla fanów kolorowania. Odpowiednio gruby papier, który z łatwością przyjmuje kolory, każda kolorowanka na osobnej kartce, przez co unikamy ryzyka przebicia kolorów.

To idealna pozycja na jesienne wieczory, ale śpieszcie się, bo niedługo nastanie czas na "Przygodę zimową porą".



"Jesienny piknik kotów"
Chean Seonijn
Wydawnictwo Znak

czwartek, 24 lipca 2025

Historyczne wątki w tle

 



Uwielbiam książki, w których jednym z "bohaterów" jest historia miejsca, gdzie dzieje się akcja. Ta historia dzieje się głównie w Przemyślu, przez który przejeżdżałam wielokrotnie, ale nigdy nie zatrzymywałam się na dłużej. I to był błąd....

Znany przemyski fryzjer popełnia samobójstwo w dniu, w którym jego niesłusznie skazany  siostrzeniec Jakub Domaradzki wychodzi z więzienia. Jakub znajduje w mieszkaniu wujka tajemniczy list pożegnalny. Wskazówki z listu prowadzą do najcenniejszego zabytku Przemyśla. Jakub ma coraz większe wątpliwości, czy to rzeczywiście było samobójstwo.

Ta historia bardzo przypadła mi do gustu. Zdecydowanie to były moje klimaty: połączenie historii, kryminału i parę wątków paranormalnych. Bardzo wczułam się w cały klimat opowieści.

Mój jedyny zarzut to zakończenie niemal w połowie wątku. Bardzo nie lubię takich zabiegów u autorów.

"Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót"
Stefan Darda
Wydawnictwo Videograf S.A.


Tylko seria z Guciem

 


Marta Matyszczak to autorka, która kojarzy mi się z "nierównością". Cykl Kryminał pod psem mial dla mnie swoje wzloty i upadki, ale całościowo jest oceniany przeze mnie na plus. Natomiast Kryminał pod pazurem oceniam bardzo negatywnie. Jesteście ciekawi, do której kategorii zaliczam jej nowy cykl?

W środku srogiej zimy ma miejsce otwarcie nowego luksusowego i bardzo ekologicznego hotelu i spa Villa La Vistule w Wiśle. Z tej okazji do hotelu zostają zaproszone "wybitne osobistości"m.in. popularna Instagramerka, właściciel cukierni, z której pochodzą hotelowe słodkości, właścicielka firmy kosmetycznej. popularny aktor. Wśród osób towarzyszących znajduje się również znajdująca się na życiowym zakręcie Rita Braun. Znudzona Rita postanawia zacząć nagrywać podcasty.

Ta historia miała ogromny potencjał. Zaczęło się fenomenalnie. Autorka z niezłym poczuciem humoru w szyderczy sposób ukazuje życie sław. Potem jednak to wszystko zaczyna nudzić i się rozmywać. Tytułowy "trup" odgrywa tutaj dość marginalną rolę.

Póki co, ta książka mnie nie porwała, ale też nie zniechęciła. Na pewno dam jeszcze tej serii szansę.

"Przepraszam, tu był trup"
Marta Matyszczak
Wydawnictwo Dolnośląskie

Lepsza od drugiej części

 


Po dość średniej "Pastwie" postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę.

W dawnym sanatorium w Kowalowej obecnie prowadzony jest ośrodek leczenia uzależnień. Pewnej nocy ginie jeden z pacjentów.

Ta część była odrobinę lepsza od poprzedniej. Autorka w ciekawy sposób przedstawiła postacie pacjentów. Każdy z nich miał swoje tajemnice, każdy z nich praktycznie mógł być podejrzany. Trzeba przyznać pisarce, że ma dobry zmysł do tworzenia warstwy obyczajowej. Samo rozwiązanie zagadki też było mocno przemyślane.

Czegoś jednak mi ciągle brakuje w tworzonych przez nią historiach i raczej nie sięgnę po  kolejne książki.



"Przewina"
Agnieszka Jeż
Wydawnictwo Luna


sobota, 5 lipca 2025

Ogromne zaskoczenie

ł 


Dawno nie czytałam tak złożonej książki. Sama jej zapowiedź była już fascynująca : "Co byście zrobili, wiedząc kiedy i jak umrzecie?".

Krótki lot do Sydney. Nagle niepozorna staruszka wstaje i zaczyna każdemu pasażerowi przepowiadać chwilę i sposób śmierci. Złożone ludzkie historie i "ciężar" życia ze świadomością jego zakończenia.

Bardzo spodobała mi się mnogość postaci "z przepowiednią" i ich świetny rys psychologiczny. Początkowo ta książka jest jak teleturniej, czy wróżby są prawdziwe, czy naprawdę ktoś umrze? Poznajemy losy wielu osób, książka gładko przechodzi w bardzo dobry obyczaj. Równolegle poznajemy historię życia kobiety, która wypowiadała wróżby. I właśnie te fragmenty początkowo trochę mnie nudziły i wydawały się niepotrzebne. Jakże się myliłam.

Ta pozycja jest dopracowana w każdym calu. Budzi emocje, ale jednocześnie nie jest tanią sensacją. Pokazuje kruchość życia i prowadzi do refleksji, jak niewiele rzeczy tak naprawdę doceniamy i jak mało odważni jesteśmy w niektórych aspektach życia. Samo zakończenie było dla mnie wzruszające.

"Zaledwie moment"
Liane Moriarty
Wydawnictwo Znak Literanova


niedziela, 22 czerwca 2025

Kaszubskie Twin Peaks

 


Dawno nie czytałam tak wciągającej i jednocześnie obrzydliwej książki. Dodatkowo już w trakcie czytania wyczułam dużą inspirację autora serialem "Miasteczko Twin Peaks".

Warszawski policjant Borys Iwanicki przyjeżdża do kaszubskiego miasteczka, żeby rozwiązać zagadkę tajemniczej zbrodni. Tak naprawdę to śledztwo to walka z jego demonami. 

Jeżeli szukacie książki dziwnej i jednocześnie spójnej to trafiliście idealnie. Ta historia to doskonały przykład kiedy gatunki przenikają się ze sobą i wymykają się schematom. Jest to na pewno mocna książka niepozbawiona finezji ze sporą dawką metafizyki i regionalnych wierzeń. Momentami jest tak obrzydliwie, że ma się wrażenie że autor wręcz lubuje się w krzywdzie bohaterów, po czym sprawnie przechodzi on do opisu kaszubskich obyczajów.

Te właśnie te wątki powieści zasługują na uznanie. Język kaszubski i tradycje są tu równorzędnym bohaterem.

Ponadto to wielka sztuka, żeby przedstawić głównego bohatera jako tego "złego", który pomimo tego wzbudza sympatię.

Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autora. 




"Jo"
Szymon Grot
Wydawnictwo Najlepsze

sobota, 14 czerwca 2025

Ahoj przygodo!


Kiedy jakiś czas temu czytałam "Czarne żagle - Kłamstwo" Pauliny Jurgi, pomyślałam sobie że ta historia to wręcz zniewaga dla prawdziwych piratów. Na szczęście autorowi "Piraci. Złoto szaleńców" poszło o wiele lepiej.

Flynn porzucony wiele lat temu przez ojca pirata i Annabeth Taylor,  przez przypadek trafiają na piracki okręt. Czy ten pełen przygód i niebezpieczeństw rejs przyniesie im szczęście?

To była całkiem niezła czytelnicza morska przygoda. Czuć, że autor ma potencjał, ale brakuje mu doświadczenia. W mojej ocenie gdyby wyrzucić parę wątków, postaci i zbyt długich opisów historia mogłaby się znaleźć w topce pirackich historii. 

Dla mnie początkowo cała historia była zbyt zagmatwana. Zbyt wiele postaci naraz i przeplatane wydarzenia z kilku jednostek wprowadziły zbyt duży chaos. Nie mogłam się połapać, kto jest kim i czułam się w tej całej historii lekko zagubiona. Gdy już się zorientowałam w poszczególnych wątkach, cała akcja bardzo mnie wciągnęła.

Odejmuje też jedną "gwiazdkę" za zakończenie. Z jednej strony odważne, ale z drugiej "pod prąd" czytelniczym oczekiwaniom.



"Piraci. Złoto szaleńców"
Mateusz Libera
Wydawnictwo Initium


sobota, 7 czerwca 2025

Mało wyrazisty kryminał

 


Bardzo lubię małomiasteczkowe klimaty i kryminały ze sporą dawką obyczajową. Tu jednak...

"Pastwa" to druga część serii z Sonią Kranz ( nie czytałam pierwszej). Waldemar Wilski niespodziewanie znika po zakończeniu swojego wesela. Na jaw szybko wychodzą okoliczności, że daleko mu było do idealnego pana młodego.

Niestety ta historia mnie nie porwała. Dla mnie dobry kryminał powinien mieć wyrazistego bohatera, a tego Sonii Kranz wyraźnie brakuje. Jest jakaś taka rozmemłana, a jej życiowe rozterki wyraźnie mnie nudziły. Sama intryga na pierwszy rzut oka wydaje się dość ciekawa, ale w dalszej fazie brakuje jej rytmu, zwrotów akcji. Wątek z prowadzeniem masarni zamiast wywoływać dreszczyk emocji i wpływać na dynamikę akcji, wzbudza jedynie obrzydzenie.

Piszę tę opinię po przeczytaniu kolejnej części, która była odrobinę lepsza. 



"Pastwa"
Agnieszka Jeż
Wydawnictwo Luna


sobota, 31 maja 2025

Nie lubię, kiedy z głównych bohaterów robi się idiotów

 


Nie robię kiedy z głównych bohaterów robi się idiotów. 

Giosciua nigdy nie wymagał od życia zbyt wiele. W końcu po trzydziestce odnalazł zajęcie dla siebie. Został kurierem. Nie wie jednak co dostarcza, dostaje telefon odbiera przesyłkę i po prostu jedzie.

Pomysł na tę historię był fantastyczny i niestety na tym kończą się zachwyty. Autorka z głównego bohatera zrobiła totalnego przygłupa i naiwniaka. Nie każda postać musi być szalenie inteligentna, ale to nie znaczy że prostolinijnego i prostego człowieka można potraktować w tak prześmiewczy wręcz karykaturalny sposób.

Sama historia też nie była zbyt dynamiczna i wciągająca. Czytało się dość sprawnie, ale nie było nerwowego przewracania kartek i większych emocji.

Ta książka to najgorzej wykorzystany potencjał tego czytelniczego roku.



"Na złej drodze"
Paola Barbato
Wydawnictwo Insignis

środa, 28 maja 2025

To nie będzie moja ulubiona książka autorki

 


Wiosna, a pogoda niestety dziś zdecydowanie jesienna. Idealny czas na moją opinię.

Lena pewnego dnia postanawia praktycznie rzucić wszystko i polecieć do Kanady do swojej ciotki. Za tą ucieczką kryje się pewna tajemnica. Czy w Kanadzie odnajdzie spokój i jaki wpływ będzie miał na to kanadyjski celebryta?

Dawno nie czytałam tak nierównej książki. Początek był niczym słodki kanadyjski deser - pierwszy gryz w miarę ok, a później tak nudno i mdło. Rzadko to robię, ale w przypadku tej książki stwierdziłam że jeżeli po 150 stronach nic się nie zmieni, to rezygnuję. Całe szczęście, że dałam jednak tej książce szansę. Finalnie była to dość dobra obyczajówka, od której biło ciepło i całkiem miło się ją czytało.

Cała historia nie pozbawiona jest jednak wad. Sama przyczyna nagłego wyjazdu, była bardzo mocno naciągana i naiwna. Sam powód poruszał ważne kwestie, ale jego słabe dopracowanie, spowodowało że  był raczej karykaturą ważnych problemów i stawiał inteligencję bohaterki w dość słabym świetle. 

"Jesień w kolorze syropu klonowego"
Anna Chaber
Wydawnictwo Czwarta Strona

sobota, 24 maja 2025

Trzeba niezwykłej odwagi

 


Trzeba mieć w sobie niezwykłą odwagę, by tak po prostu wyruszyć samotnie w świat w poszukiwaniu szczęścia.

Główna bohaterka - polska studentka pod wpływem impulsu porzuca swoje życie w ojczyźnie i rusza w niezwykłą podróż. Niemcy, Wielka Brytania, Indie i Wietnam to kolejne punkty na jej trasie. Po drodze mierzy się z toksycznym związkiem i jednocześnie poznaje przyjaciół na całe życie.

Ostatnimi czasy mam dobrego nosa do książek o odważnych młodych kobietach, dla których cały świat stoi otworem. Ta książka była jednak trochę inna niż wszystkie. Bardzo podobał mi się wątek podróży, ta niezwykła chęć życia (choć chyba sama bohaterka nie zdawała sobie z tego sprawy) i ciekawość świata. Ta historia ma swoje blaski i cienie, jak to w prawdziwym życiu bywa. 

Nie do końca jednak pochwalałam wszystkie wybory życiowe bohaterki, choć nie mnie to oceniać. Wątek toksycznego związku nie do końca przypadł mi do gustu. Facet mnie tak wkurzał, że najchętniej wyrwałabym go z kart tej historii...choć wiadomo wszystko jest "po coś". Na drugiej szali, coś co chyba mało kto zauważa, fantastyczny kontakt bohaterki z rodzicami, ta wiara we własne dziecko i obdarzenie wolnością wyborów.

Nie podobał mi się pomysł migrenowych wizji. Stanowiło to swoiste wytłumaczenie wyborów bohaterki, ale to był zupełnie nie mój styl narracji.

Całość pomimo powyższych niedociągnięć oceniam bardzo dobrze.



"Ukłon świata"
Hanka Saqib


niedziela, 11 maja 2025

Czy szewc bez butów chodzi?

 


Lori Gottlieb to znana psychoterapeutka. Pewnego dnia jej świat staje na głowie i odkrywa, że sama potrzebuje terapii. 

Byłam bardzo tej książki ciekawa i chyba jak nigdy też pełna obaw. Lubię książki z wątkami psychologicznymi, ale do tej pory najczęściej trafiałam na takie, gdzie rola terapeuty ograniczała się wyłącznie do pomocy głównym bohaterom. Z drugiej strony, nie cierpię poradników i miałam pewne podejrzenia, że ta pozycja będzie jednym z wielu poradników przebranych za ciekawą historię ( na szczęście nie była!).

Rzeczywiście ta historia pozwala poznać zawód psychoterapeutki z dwóch perspektyw. W świetny, ale nie moralizatorski sposób pokazuje, że terapeuci to tacy ludzie jak wszyscy. Autorka ma niezwykłą lekkość pióra. Daje to czytelnikowi takie wrażenie jakby czytając, rozmawiał ze swoją najlepszą koleżanką. Jednocześnie autorka nie traktuje ludzi z góry, okazuje pacjentom należny szacunek - nie bagatelizuje ich problemów.

Niewątpliwym plusem jest również to, że autorka raz na jakiś czas wplata naukowe informacje dotyczące ludzkiej psychiki. No może ma to jednak w sobie nutkę "poradnictwa", ale jest to tak przemycone, żeby zadowolić stroniących od poradników. 



Lori Gottlieb
"Czy chcesz o tym porozmawiać?"
Wydawnictwo Znak Literanova


sobota, 26 kwietnia 2025

Najlepsza część

 

To była najlepsza część Josie. Niemały wpływ pewnie miało to, że w końcu zagadka nie dotyczyła nikogo z bliskich Quinn. Choć wystarczyło jedno jej spojrzenie....

Zwykły dzień. Mała dziewczynka beztrosko wiruje na karuzeli, a w następnej chwili znika.

Ta odsłona wciągnęła mnie do tego stopnia, że nieomal przegapiłabym swój przystanek. Tajemnica z przeszłości doskonale łączy się z bieżącymi wydarzeniami. Akcja jest dynamiczna, choć niepozbawiona taniego chwytu na "porwanie na dziecko", co niezwykle działa na emocje rodzica.

Bardzo szybko można rozwikłać całą zagadkę, ale w żaden sposób nie wpływa to na odbiór książki. Oby więcej takich odsłon, bez tragedii bliskich dla Josie osób (choć niewiele już takich pozostało).



"Cichy płacz"
Lisa Regan
Wydawnictwo Dolnośląskie



W tę część wkrada się mrok i cały wachlarz emocji.

Po spotkaniu Matyldy z wiedźmą mija kilka tygodni. Kiedy mogłoby się wydawać, że życie w Królestwie Straży wraca do względnego spokoju, nad królestwo nadciąga tajemnicza mgła. 

Wszystkie trzy (ja i moje dwie siedmiolatki) stwierdziłyśmy, że ta część jest lepsza od pierwszej. Jest dużo więcej emocji, nagłych zwrotów akcji, ale też troszkę strachu. Tu należy się pewne ostrzeżenie, ta historia jest przepełniona różnymi mrocznymi stworami. Dla nas to był plus, bo lubimy takie lekko straszne historie. W trakcie czytania widziałam te emocje dziewczynek i czasami lekkie przerażenie, ale przepełnione ekscytacją.

Ponownie duży plus dla autorki za wyśmienite wykreowanie postaci dziewczynki, która może wszystko. 

Nie ma chyba lepszej recenzji, niż pełne oburzenia głosiki "dlaczego to już koniec?!" i "jak można skończyć w takim momencie?!" Niecierpliwie czekamy więc na kolejną część.


Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN



"Matylda i mroczna pieczęć"
Anna Włodarkiewicz
Wydawnictwo SQN

 

piątek, 25 kwietnia 2025

A myślałam, że nie lubię takich książek

 

A myślałam, że nie lubię takich książek.....

Nigdy nie ciągnęło mnie do takich historii. Rosyjscy ( a można by rzec po ich wieku dawni radzieccy) szpiedzy, polskie służby bezpieczeństwa. Tym razem postanowiłam jednak zaryzykować. Czy to styl autora, czy jednak miałam w sobie ukryte pragnienie takich historii - bardzo wkręciłam się w tą historię.

Upalna niemal dusząca się Warszawa, nic nie zwiastuje że to właśnie dziś może dojść do akcji mającej na celu destabilizację państwa. Autor zastrzega, że wszystkie wydarzenia były fikcyjne, mnie jednak przez cały czas lektury towarzyszyły lekki niepokój i przerażenie jak ludzie mogą być kontrolowani i jak wiele dzieje się poza naszą świadomością. Szczególnego smaczku dodaje, że autor jest byłym oficerem ABW. 

Akcja cały czas trzyma w napięciu, do końca nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. I kto tak naprawdę rozdaje karty. Na dodatkowy plus zasługuje kreacja bohaterek.



"Zanim zabijesz moją śmierć"
Ryszard Oleszkowicz
Wydawnictwo MUZA S.A.



czwartek, 17 kwietnia 2025

Na skraju różnych światów

 


Ona i on, pochodzący z zupełnie innych kultur - Polka oraz Kabul. Niespodziewanie spotykają się w Paryżu. Czy spotkanie tak różnych światów może się udać?

Ta historia inspirowana jest prawdziwym życiem, a jej akcja dzieje się w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Mam wrażenie, że wtedy ten świat był pełny jeszcze więcej uprzedzeń niż teraz. Muszę jednak przyznać, że sama nie wiem czy zdecydowałabym się na taki związek. Bardzo podobało mi się przedstawienie kultury i zachowań Kabylów. Wstyd się przyznać, ale przed lekturą nie za dużo o nich wiedziałam.

Ta książka to nie jest klasyczne sweet love story. Momentami gorzko, chwilami zabawnie - tak jak w życiu, nic nie jest czarno - białe. Całość ma ten dodatek literackiej magii, choć do końca nie byłam pewna jak ostatecznie potoczą się losy bohaterów.

Z niecierpliwością czekam na kolejną część. 

Książkę przeczytałam w ramach booktour organizowanego przez @365dni.bibliotekarki przy współpracy z autorką i była to jedna z lepszych tego typu akcji. Odręczne zapiski autorki, dodatki w środku dały mi jako czytelniczce poczucie wyjątkowości.



"Hamlaghkem"
Alicja Thiziri
Wydawnictwo Seqoja

sobota, 22 marca 2025

Idealna na początek przygody samodzielnego czytania

 


Ta książka ma wszystko, co powinna mieć literatura do rozpoczęcia przygody z samodzielnym czytaniem.

Matylda to urocza zbuntowana księżniczka. Nie dla niej nauka łaciny i tkania na krośnie. Marzeniem dziewczynki jest zostać bohaterką.

Moje córki są na etapie, kiedy już samodzielnie próbują czytać książki, a losy Matyldy były dla nich i..mnie niesamowitą przygodą. Tajemnica, dość surowi rodzice, znienawidzona nauczycielka i walka o spełnienie marzeń. Ta pozycja ma to wszystko, co potrafi zaintrygować młodego czytelnika. 

Bardzo lubię opowieści, które pokazują, że każdy może być kim chce - niezależnie od płci. Tu jest to pokazane w świetny sposób, pozbawiony niepotrzebnego moralizatorstwa.

Samo wydanie to ukłon dla młodego czytelnia. Duże litery, obrazki raz na jakiś czas ( co jednocześnie sprawia wrażenie "dorosłej" lektury, a jednocześnie wywołuje ciekawość) i krótkie emocjonujące rozdziały. 

PS. Od podstępu nauczycielki, dziewczynki jeszcze pilniej zaczęły ćwiczyć czytanie.

Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN.

"Matylda i tajemnica Straży"
Anna Włodarkiewicz
Wydawnictwo Sine Qua Non

niedziela, 9 marca 2025


Jak to życiem rządzą przypadki...gdyby nie akurat czytana w tym samym czasie biografia Agathy Christie, tę książkę oceniłabym zupełnie inaczej.

Rok 1959. Jonathan Harper - prywatny detektyw niemogący się pozbierać po tragicznej śmierci swojej żony, zostaje poproszony przez swoją przyjaciółkę o rozwiązanie zagadki śmierci jej ojca.

Początkowo wszystko układało się wyśmienicie. Klimat retro, tajemnice rodzinne i jak to u autorki charakterni i wyraziści bohaterowie. Wszystko okraszone poczuciem humoru, który bardzo cenię u autorki. I nagle zgrzyt, bo po parunastu stronach od razu odgaduję "narzędzie zbrodni" tak charakterystyczny dla innej autorki. To niby takie niewielkie ziarenko piasku w oku, ale przez to staję się podejrzliwa i zamiast cieszyć się z lektury, skupiam się na nieścisłościach. Sama fabuła jak za dotknięciem jakieś klątwy zaczyna mnie denerwować i tylko moja sumienność ( bo już wiem, że ocena nie będzie zbyt wysoka, choć nadal jest jakaś iskierka nadziei) sprawia, że doczytuję książkę do końca.



"Sprawa lorda Rosewortha"
Małgorzata Starosta
Wydawnictwo Labreto


sobota, 1 marca 2025

Biografie to nie dla mnie

 


Niestety, po raz kolejny przekonałam się, że biografie nie są dla mnie. Ten gatunek mnie po prostu nudzi w każdej postaci.

Agatha Christie niekwestionowana królowa kryminału. Z wielką ciekawością sięgnęłam po jej biografię i niestety przeżyłam rozczarowanie.

Myślę, że ta pozycja jest przeznaczona bardziej dla znawców życia autorki niż dla osób, które po prostu chcą poznać jej losy. Nigdy nie wybieram książek kierując się jej objętością ( a ta pozycja to niezła cegła), ale w tym wypadku ta objętość mnie pokonała. Większość zdarzeń z życia Christie została wręcz rozłożona na czynniki pierwsze, książka zawiera bardzo dużo powtórzeń. Niestety tak gdzieś od połowy, a dokładnie "zniknięcia autorki" ledwo przekartkowałam książkę zatrzymując się na dłużej tylko przy niektórych wątkach. 

Niewątpliwym plusem książki jest to, że mam jeszcze większą ochotę na zapoznanie się z kolejnymi kryminałami autorki. Ta biografia rzuca na jej opowieści zupełnie inne spojrzenie.

"Agatha Christie Nieuchwytna kobieta"
Lucy Worsley
Wydawnictwo Świat Książki

Zbyt wiele jak na jedną książkę


To była całkiem dobra historia, a mogłaby być zdecydowanie lepsza. Autorka wskazuje, że sama wydaje swoje książki i robi to na swoich zasadach. Ja jednak uważam, że tej historii przydałaby się redakcja/korekta kogoś niezależnego. Gdyby tak parę rzeczy skrócić, rozwinąć niektóre wątki, a niektóre pomysły w ogóle wyrzucić....Ale zacznijmy od początku.

Kosma -  doskonały umysł, a jednocześnie mający trudności w relacjach społecznych. Malina -  kobieta po przejściach, ale również bardzo inteligenta. Niespodziewanie Malina zostaje asystentką Kosmy. Tylko, że on wcale nie potrzebuje asystentki, a wszystkie poprzedniczki Maliny wytrzymały zaledwie kilka dni. Na szczęście ta historia nie ma nic wspólnego ze zwykłym biurowym romansem.

Powieść promowana jako "hybrydowa z gatunku prozy psychologicznej" doskonale spełnia te kryteria. Autorka niemal z zegarmistrzowską precyzją wgłębia się w umysły głównych bohaterów. Trzeba przyznać, że losy bohaterów naprawdę wciągają. Nie pozbawiona jest jednak błędów. Te same zdarzenia opowiedziane z perspektywy różnych bohaterów, czasami nużą. Z pewnością sięgnę jednak po kolejną część.

Największym jednak zarzutem dla mnie są wiersze i definicje dotyczące ekonomii. Według mnie jest to zupełnie niepotrzebne i niektórych czytelników może zniechęcić. Bardzo lubię poezję, ale tu w tej historii wiersze wprowadzają "przepełnienie" emocji. Jest tego wszystkiego po prostu za dużo.

Już na marginesie muszę wskazać, że wątki prawne zawierają bardzo dużo podstawowych błędów typu mylne wskazanie wyroku zamiast postanowienia, nazewnictwa stron w postępowaniu sądowym...i ta nieszczęsna sędzina (sic!). Pewnie dla kogoś kto nie praktyki jest to bez znaczenia, ale w moim przypadku budzi to we mnie ogromną podejrzliwość co do innych zagadnień np. z ekonomii na których się kompletnie nie znam. Bardzo mocno wpływa to na wiarygodność całej historii. 

"Kosmos"
Emilia Chabior
Wydawnictwo Feniksem

piątek, 7 lutego 2025

Z mojego podwórka

 


Bardzo lubię książki, których akcja dzieje się w moim mieście - Gdańsku. W trakcie nielegalnych wyścigów na ulicach miasta dochodzi do podpalenia młodej dziewczyny. Dodatkowo sprawca wypuszcza stado ciem. Sprawę bada komisarz Paweł Szumski i młoda policjantka Monika Lewicka.

Sama aż się sobie dziwię, bo to jedna z pierwszych książek, w której irytowali mnie niemal wszyscy bohaterowie, a i tak historia bardzo mi się podobała. Paweł Szumski jest jakiś taki rozmemłany i ma mało wspólnego z obrazem pewnego siebie policjanta. Z kolei Monika Lewicka ma tej pewności zbyt wiele, jak dla mnie jest zbyt chamska i stanowi antyobraz kobiecej bohaterki, która udowadnia że kobiety mogą wszystko.

Natomiast sama intryga kryminalna jest rewelacyjna. Książka wciąga od pierwszych stron i jest wręcz nieodkładalna. Z każdą stroną na jaw wychodzą kolejne tajemnice które tworzą spójną całość. Ostatniego sznytu dodaje pewna symbolika....

"Drudzy"
Piotr Orlik
Wydawnictwo Prószyński i S-ka



sobota, 18 stycznia 2025

Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

 


Gucio wraz ze swoim państwem towarzyszy mi od 9 tomu cyklu. Do tej pory moją ulubioną, wręcz  dla mnie mistrzowską częścią był "Cieszyn...". Byłam bardzo ciekawa,  czym zaskoczy mnie Zakopane.

Solańscy na wakacjach, a to oznacza jedno - kolejne śledztwo. Przaśny zakopiański klimat, układy i układziki...

Zakopane nie przebiło Cieszyna. Jak zawsze było śmiesznie, kolejne trupy wyskakiwały z szafy. Są takie postaci, których po prostu nie da się nie lubić, a Róża stoi na ich czele. Czegoś mi jednak w tym wszystkim zabrakło i czuć było po prostu, że formuła powoli się wyczerpuje.

Trzeba mieć dużo odwagi w sobie, żeby zakończyć tak długi  poczytny cykl. Uważam, że w przypadku tej serii to była bardzo dobra decyzja. Już z tej finałowej części odczuwałam  pewne znużenie autorki postaciami. No i gdzie teraz miałby jeździć Gucio, skoro już prawie cała Polska zwiedzona?



"Zakończeniem jest Zakopane"
Marta Matyszczak
Wydawnictwo Dolnośląskie

poniedziałek, 6 stycznia 2025

Najgorsza część


 


Są tacy autorzy, których twórczość się kocha albo nienawidzi. Lisa Regan i cała jej seria z Josie Quinn, należy do kategorii, w których poszczególne części albo są diabelnie dobre albo żenująco słabe. Jak było w przypadku tej części? 

W tej odsłonie, Josie musi się zmierzyć nie tylko z trudną zagadką kryminalną, ale przede wszystkim ze swoim życiem osobistym. Josie i jej partner życiowy Noah jadą do jego matki na uroczysty obiad. Niestety po przyjeździe na miejsce znajdują martwą mamę Noah'a. Okoliczności wskazują, że nie była to śmierć naturalna.

Z przykrością muszę stwierdzić, że to była dotychczas najgorsza część serii. Abstrahując od tego ( co też już kiedyś podkreślałam) niedługo w ramach kary, ludzie będą zmuszeni do przeprowadzki za płotem Josie, gdyż w większości przypadków  "samo spojrzenie Josie prowadzi"  do ludzkich tragedii, tę część (pomimo że chyba najkrótsza), czytało mi się najdłużej. 

Sama akcja była wyjątkowo nudna, w ogóle mnie nie wciągnęła. Być może wynika to z tego, że lubię wyraziste i mocne postaci męskie, a w tej części Noah był całkowicie bezwolny i mdły. Denerwowała mnie jego postawa i miotającej się w tym wszystkim Josie. 

"Kości niezgody"
Lisa Regan 
Wydawnictwo Dolnośląskie