czwartek, 30 października 2025

Historia Ameryki w zupełnie innym świetle

 


Od zawsze byłam fanką historii, ale nie za bardzo w "tradycyjny" sposób. Wszelkie podręczniki i rozprawy historyczne byłyby dla mnie nudne i sztuczne. Uwielbiam za to przedstawienie historii w niestandardowy sposób. Wspomnienia historyczne, pamiętniki i opisy codziennego życia - tylko takie formy miały dla mnie duszę. Piotr Tarczyński wpadł na jeszcze inny ciekawy pomysł. Przedstawił historię Ameryki biorąc na warsztat teorie spiskowe.

Cała pozycja obejmuje historie Stanów od momentu jej powstania do czasów współczesnych. Z detektywistycznym zacięciem, prowadząc nas przez meandry spisków snuje opowieść o USA. Jest bardzo wprawnym narratorem, wplata dygresje. Nie zgrywa się przy tym na "wielkiego profesora", nie jest sztywno i podręcznikowo. Bardzo odpowiada mi jego poczucie humoru. Oby więcej takich publikacji.




"Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych"
Piotr Tarczyński
Wydawnictwo Znak Literanova

środa, 29 października 2025

Gęsty wiejski klimat

 


Czeskie kryminały to dla mnie zupełnie inny czytelniczy świat. W każdym z nich jest pewnego rodzaju prostota. Mam wrażenie jakbym czytała historie sprzed kilkunastu lat jedynie z mgiełką współczesności.

Helašná to niewielka osada położona w Beskidzie Śląsko - Morawskim. Wrześniową nocą można tam usłyszeć śpiew jeleni. Pewnej nocy dochodzi tam do makabrycznej zbrodni, ginie młoda dziewczyna. Czy tę zbrodnię mógł popełnić jeden z nielicznych mieszkańców wioski? Do rozwiązania tej sprawy zostają wyznaczeni policjanci z Ostrawy.

Bardzo podobał mi się duszny klimat tej książki i akcja prowadzona w naprawdę małej wiosce. Niby wszyscy się tu znają, ale każdy mieszkaniec skrywa swoje tajemnice. Autor wprowadza bardzo różne osobowości m.in. koziego pasterza, Roma o anielskim głosie, znanego piłkarza.
To co był dość nietypowe jak na kryminał, to bardzo dużo wątków związanych z życiem prywatnym śledczych. Miało to swoje plusy i minusy. Tak duża ilość policjantów i ich podobne czeskie imiona i nazwiska wprowadzało lekki chaos. Były momenty, kiedy oni po prostu mi się mylili. Z drugiej strony te wątki wprowadzały urozmaicenie i "pchały" historię naprzód. 

"Usłyszeć śpiew jeleni"
František Šmehlík
Wydawnictwo Afera

niedziela, 26 października 2025

Rośnie wraz z córkami

 


Bardzo miło było spotkać się ponownie z rodzeństwem Mariką i Bazylim. To taka historia, która rośnie z moimi córkami. Po raz pierwszy spotkałyśmy się z bohaterami dwa lata temu podczas ich pierwszej przygody w Arktyce. Z niecierpliwością czekałyśmy na drugą część. Czy warto było czekać?

Tym razem Marika i Bazyli trafiają do amazońskiego lasu, gdzie kolejny raz przeżywają niesamowite przygody. Las to nie tylko piękne widoki, egzotyczne zwierzęta i czas zabawy. Podczas swojego pobytu dzieci poznają również problemy, z którymi mierzy się Natura w tym rejonie świata.

Pierwsza część ("Marika i Bazyli. Arktyczna przygoda) bardzo przypadła nam do gustu. Druga część jest jednak zdecydowanie lepsza. Bardziej dopracowana, pełna magii i tajemnic. Czytając miało się wrażenie, że samemu przebywa się w samym sercu Amazonii. Dużym plusem, w przypadku literatury dziecięcej jest dość wyraźny podział pomiędzy dobrem a złem. Tu autorka bardzo dobrze sobie poradziła, jednocześnie pozwalając dzieciom na samodzielne przemyślenia, bez moralizowania. Mnie jako dorosłej też się bardzo ta książka podobała. Wspólne czytanie tej historii to bardzo mile spędzony czas. 

Tę część znowu moje dzieci skończyły z pytaniem "Kiedy będzie kolejna część?!" 



"Marika i Bazyli. Tajemnice Amazonii.
Elżbieta Dziedzic
Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

 

sobota, 18 października 2025

Jak ostatni dzień wakacji


 


Ta książka jest jak ostatni dzień wakacji. To historia grupki znajomych w wieku maturalnym żyjących w małym miasteczku. Miejscu gdzie zdarzenia z przeszłości nie dają się do końca zapomnieć, a jednocześnie miejscu w którym żyje społeczność romska.

Ta książka to  jednocześnie powrót do młodzieńczych lat ( choć moje wypadały trochę później) - kiedy to nie było jeszcze popularne komórki i po prostu przychodziło się do znajomych albo dzwoniło domofonem. To pierwsze brzdąknięcia na gitarze i Kurt Cobain. To również podróż w nieznane rewiry, gdyż pochodzę z trochę większego miasta. To także zapach ostatnich dni lata i znak, że zaczyna się dorosłość.

Muszę przyznać, że dawno żadna książka nie wywołała we mnie takiej nostalgii i emocji. To z jednej strony pozornie  jedna z wielu historia młodych ludzi, pierwszego buntu, pierwszej miłości, z drugiej ma jakieś takie ziarenko, która rozbudza czytelniczy apetyt. W trakcie czytania ma się wrażenie, że główni bohaterowie to Twoi dobrzy znajomi. Bardzo przejmowałam się ich losem i im kibicowałam. Całość czyta się bardzo przyjemnie, poddając się małomiasteczkowemu klimatowi.

"Miastokoty"
Jacek Taran
Wydawnictwo Wysoki Zamek





Tak bardzo szkoda mi Pawła...

sobota, 4 października 2025

W narkotykowym świecie

 


Moje pierwsze wrażenie na widok książki. Jak w tak krótkiej powieści można zmieścić ciekawą historię? Oj można!

Autorem książki jest uznany kryminolog. W Poznaniu dochodzi do makabrycznych zgonów. Najprawdopodobniej w grę wchodzi nowy narkotyk na rynku. Policji w śledztwie pomaga młody kryminolog Marcin Koch specjalizujący się w dziedzinie narkotyków.

Moje pierwsze pytania w trakcie lektury - jak dużo jest Marcina w autorze ;) A tak na serio, ta historia bardzo mocno wciąga. Momentami jest makabrycznie wręcz obrzydliwie, ale są to niewielkie fragmenty. Sama opowieść jest dynamiczna, przesycona emocjami. Jest tu też wątek romansu, który nie był, tak jak to w niektórych kryminałach/sensacjach, wprowadzony na siłę. Tu wpasował się idealnie. 

Jedynym minusem, który wpłynął na ostateczną ocenę, to dość proste i oczywiste rozwiązanie zagadki. 

"Kucharz"
Piotr Chomczyński
Wydawnictwo MUZA S.A. 

 

piątek, 3 października 2025

Magia kolorowania

 


Czy Was też ogarnęła już magia kolorowania? Muszę przyznać, że jako dziecko niespecjalnie lubiłam kolorować, za to kolorowanie w dorosłym życiu ma zupełnie inny wymiar. Precyzyjna kreska, zabawa w dobór odpowiedniego koloru. 

Mam wrażenie, że dorosłe kolorowanie jest o wiele przyjemniejsze i  bardziej relaksujące, ale jednocześnie dużo więcej wymagamy od jakości obrazków i wykonania kolorowanek.

"Jesienny piknik kotów" nie jest zwykłą kolorowanką. Wszystkie obrazki są ze sobą spójne i tworzą historię. To taka artystyczna wizja okresów kwitnienia kwiatów w Korei począwszy od lata do późnej jesieni. Każdy obrazek ma swój koreański tytuł wraz z polskim odpowiednikiem. Na obrazkach oprócz kwiatów znajdują się również urocze zwierzątka.

Książka też jest bardzo dobrze wydana, co ma ogromne znaczenie dla fanów kolorowania. Odpowiednio gruby papier, który z łatwością przyjmuje kolory, każda kolorowanka na osobnej kartce, przez co unikamy ryzyka przebicia kolorów.

To idealna pozycja na jesienne wieczory, ale śpieszcie się, bo niedługo nastanie czas na "Przygodę zimową porą".



"Jesienny piknik kotów"
Chean Seonijn
Wydawnictwo Znak