Rzadko zdarza mi się sytuacja, że obie części cyklu są tak samo dobre.
To miał być ostatni skok Drelicha. Wszystko jak zwykle perfekcyjnie zaplanowane. Jak to jednak z ostatnimi skokami bywa...W tym samym czasie Zosia Drelich przebywa na wakacjach u dziadka. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że zajęcia na które uczęszcza córka Drelicha organizowane są przez sektę.
To była fantastyczna czytelnicza przygoda. Akcja niczym z najlepszej sensacji, a to wszystko z bardzo rozbudowanym wątkiem rodzinnym. Uwielbiam rodzinę Drelicha! To co wyróżnia tę serię, to poruszane przez autora problemy współczesnego świata. W pierwszej części była to kradzież tożsamości, teraz sekta. Autor świetnie pokazuje mechanizmy werbowania i zasady, jakimi rządzą się takie społeczności.
Nie mogę się już doczekać trzeciej części.
"Drelich. Nim braknie tchu"
Jakub Ćwiek
Wydawnictwo PulpBooks

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz