niedziela, 17 listopada 2024
Swojsko
sobota, 16 listopada 2024
Inne oblicze gór
Powieść inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. W 1947 roku w Cieplicach młody chłopak obrzuca kamieniami pociąg. Nie zdaje sobie sprawy, kto nim jedzie... W grudniu 1991 roku do karkonoskiego schroniska Strzecha Akademicka przyjeżdża Andrzej Czerwiński, który chce rozwikłać zagadkę śmierci swojego ojca. Mężczyzna zostaje znaleziony parę dni później w najtragiczniejszej w historii Polski lawinie. Czasy współczesne - do Strzechy Akademickiej przyjeżdża młody pisarz Tomasz Wilczur, który planuje napisać powieść inspirowaną losami Andrzeja Czerwińskiego.
Jak już wcześniej wspominałam, według mnie to najlepsza książka autora. Wszystko jest tu wyważone, "stare" czasy nie dominują i nie przytłaczają współczesnej historii, co lekko miało miejsce w poprzednich częściach. Cała historia jest dynamiczna i niesamowicie wciąga.
To co mnie jednak najbardziej podobało to respekt autora do gór i docenienie pracy ratowników górskich. Góry to nie tylko ładne krajobrazy i przyjemne wycieczki. Trzeba do nich podchodzić z szacunkiem i Sławek Gortych świetnie to przedstawił.
"Schronisko, które spowijał mrok"
Sławek Gortych
Wydawnictwo Dolnośląskie
W lokalnym klimacie
niedziela, 3 listopada 2024
Bez zachwytów
Cała historia oparta jest na prawdziwej zbrodni. Wcześniej jednak o niej nie słyszałam i nie mam porównania, na ile autorka się na niej wzorowała, a na ile stanowi fikcję literacką.
Szesnaście lat temu w południowej Szwecji zaginęła Annika, do tej pory jednak policja jej nie znalazła. Współczesne Malmo - dobrze sytuowane Szwedki są atakowane przez nieznajomego sprawcę w domu. Jego działania przypominają zachowaniem zaginięcie sprzed 16 lat.
Początkowo historia bardzo mnie wciągnęła, ale myślę że bardziej to wynikało z tego, że została oparta na faktach, a nie z samego stylu autorki. Dla mnie niestety autorka ma dość kanciasty, mało wciągający styl. Wszystko było jakieś takie przegadane i mnie po prostu nudziło. Tak jak wspominałam wcześniej nie znam całej historii prawdziwego postępowania, ale gdybym nie miała tego świadomości, stwierdziłabym że niektóre elementy były dość mocno naciągane.
Myślę, że to było moje pierwsze i ostatnie spotkanie z autorką.
"Zaginiona"
Tina Frennstedt
Wydawnictwo Literackie



