Nie robię kiedy z głównych bohaterów robi się idiotów.
Giosciua nigdy nie wymagał od życia zbyt wiele. W końcu po trzydziestce odnalazł zajęcie dla siebie. Został kurierem. Nie wie jednak co dostarcza, dostaje telefon odbiera przesyłkę i po prostu jedzie.
Pomysł na tę historię był fantastyczny i niestety na tym kończą się zachwyty. Autorka z głównego bohatera zrobiła totalnego przygłupa i naiwniaka. Nie każda postać musi być szalenie inteligentna, ale to nie znaczy że prostolinijnego i prostego człowieka można potraktować w tak prześmiewczy wręcz karykaturalny sposób.
Sama historia też nie była zbyt dynamiczna i wciągająca. Czytało się dość sprawnie, ale nie było nerwowego przewracania kartek i większych emocji.
Ta książka to najgorzej wykorzystany potencjał tego czytelniczego roku.
"Na złej drodze"
Paola Barbato
Wydawnictwo Insignis

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz