sobota, 26 kwietnia 2025

W tę część wkrada się mrok i cały wachlarz emocji.

Po spotkaniu Matyldy z wiedźmą mija kilka tygodni. Kiedy mogłoby się wydawać, że życie w Królestwie Straży wraca do względnego spokoju, nad królestwo nadciąga tajemnicza mgła. 

Wszystkie trzy (ja i moje dwie siedmiolatki) stwierdziłyśmy, że ta część jest lepsza od pierwszej. Jest dużo więcej emocji, nagłych zwrotów akcji, ale też troszkę strachu. Tu należy się pewne ostrzeżenie, ta historia jest przepełniona różnymi mrocznymi stworami. Dla nas to był plus, bo lubimy takie lekko straszne historie. W trakcie czytania widziałam te emocje dziewczynek i czasami lekkie przerażenie, ale przepełnione ekscytacją.

Ponownie duży plus dla autorki za wyśmienite wykreowanie postaci dziewczynki, która może wszystko. 

Nie ma chyba lepszej recenzji, niż pełne oburzenia głosiki "dlaczego to już koniec?!" i "jak można skończyć w takim momencie?!" Niecierpliwie czekamy więc na kolejną część.


Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN



"Matylda i mroczna pieczęć"
Anna Włodarkiewicz
Wydawnictwo SQN

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz