środa, 25 marca 2020

I część norweskiej autobiografii

Konsekwentnie realizując swój plan czytania ebooków (naprzemiennie najwcześniej zakupiona pozycja i najnowsza) w końcu miałam okazję sięgnąć po pierwszą część autobiografii Karla Ove Knausgård'a. Nieodmiennie odnoszę wrażenie, że te starsze pozycje podobają mi się dużo bardziej. 

Sięgając po literaturę skandynawską nie oczekuję nigdy nagłych zwrotów akcji. Ma być realistycznie, szczerze, lepko. Książka ma mnie wciągnąć emocjonalnie przy jednoczesnym charakterystycznym chłodzie, pisaniu niemal pozbawionym emocji o wielkich emocjach. Nie przeszkadza mi z pozoru nic nie znaczący opis kredensu czy brudu na ścianie. Lubię zatapiać się w tak przedstawiony świat. 

Karl Ove uczynił to w sposób mistrzowski. Pierwsza część niemal w całości poświęcona jest jego trudnej relacji z ojcem. Dzieciństwo miesza się tu z życiem dorosłym tuż po śmierci ojca. Opisy z dnia codziennego, przedmiotów przeplatają się z emocjami. 

Z wielką ciekawością przeczytam drugą część. 

"Moja walka. Księga 1"
Karl Ove Knausgård
Wydawnictwo Literackie


poniedziałek, 23 marca 2020

Opowieść o biednej dumnej dziewczynie i zagubionym chłopaku

Każdy kto choć raz przeczytał książkę obyczajową. Doskonale poznał ten schemat: w chwili poznania dziewczyna i chłopak nie pałają do siebie sympatią, nagle się w sobie zakochują, w połowie książki się kłócą, by szczęśliwie pogodzić się na końcu. Czy tak było również w przypadku tej pozycji?

My (Esme) to biedna dziewczyna, która zarabia na życie w swoim rodzinnym Wietnamie jako pokojówka w hotelu. Wskutek przypadkowego spotkania w pracy z tajemniczą kobietą, przylatuje do USA. Ma za zadanie jeden cel uwieść cierpiącego na autyzm Khai. 

Brzmi naprawdę banalnie i typowo, ale wbrew pozorom, cała historia ma swoje drugie znaczenie. To nie tylko test na miłość, ale również, a w mojej ocenie przede wszystkim walka azjatyckiej dziewczyny o lepsze życie, wykształcenie z zachowaniem własnej godności i ciężkiej pracy. 

Dość rzadko sięgam po literaturę obyczajową. Wszystkie bohaterki są kreowane praktycznie tak samo, zmieniają się tylko ich imiona. Tymczasem My mnie "uwiodła". Jest dumna, ambitna i nie dąży do celu za wszelką cenę. Natomiast Khai jest naprawdę mocno zagubiony, na szczęście w każdej chwili może liczyć na pomoc swojej rodziny. Jak to w romansie pojawiają się również wątki erotyczne. Są jednak pisane z ogromnym smakiem i nie są wulgarne.

W mojej ocenie "Test na miłość" bije na głowę debiut autorki "Więcej niż pocałunek". To zdecydowanie wyższa liga.

"Test na miłość"
Helen Hoang
Wydawnictwo MUZA
Premiera: 25.03.2020 r.

wtorek, 17 marca 2020

Książka, w której żadna z głównych bohaterek nie wzbudza mojej sympatii

Wymęczyła mnie ta książka okrutnie! Prawdę mówiąc, gdybym nie otrzymała jej do recenzji od Wydawnictwa, porzuciłabym ją po paru stronach. Moje poczucie obowiązku jednak wygrało. A zapowiadało się całkiem nieźle.

Piątka czterdziestolatków Ania, Mańka, Kasia, Basia i Rafał - przyjaciół z licealnych czasów, jak co roku wybiera się do Chorwacji na urlop. W tym roku dołącza również do nich dużo młodszy Filip, znajomy Rafała. Jednak praktycznie cała akcja książki oparta jest na losach Anki, Mańki i Filipa. Anka to psychoterapeutka, którą po pięciu latach porzucił kochanek na wieść o ciąży żony. Mańka to rozwódka, matka trzech córek. Nie będzie wielką niespodzianką jak zdradzę, że Filip od pierwszej chwili jest zauroczony Anką, a Mańka bardzo im kibicuje. Brzmi jak całkiem przyjemna obyczajówka, prawda?

Jest jednak spory problem, który jak dla mnie przekreślił całą historię. A tym problemem jest Anka i Mańka. Jedna bohaterka gorsza od drugiej. Anka niby wykształcona, niby pewna siebie, ale jest taką życiową marudą, że trudno to wytrzymać. Znacie ten typ. Nigdy nie można jej zadowolić, zawsze znajdzie powód do narzekania. Ma tak wspaniałych przyjaciół, ale przez znaczną część książki nie potrafi ich docenić. Bardzo nie lubię bohaterów, gdzie ich przyjaciołom bardziej zależy niż im samym. Przy czym od razu zastrzegam, że to postawa z pierwszej części książki. Po pewnym wydarzeniu, którego nie chcę zdradzać, coś w niej się zmienia. Do końca jednak ma w zachowaniu "pewną łaskę". Z kolei Mańka to jej totalne przeciwieństwo, ale w mojej ocenie tak przerysowane, że "nie da się jej słuchać". To naprawdę dobry człowiek, ale jej temperament jest zbyt intensywny. Bardzo lubię pewne siebie bohaterki, "takich których jest wszędzie pełno", z zabawnymi powiedzonkami. Mańka to jednak dla mnie rozwrzeszczana baba z jarmarcznymi tekstami. Serio, moje jedyne rozmyślania w trakcie książki dotyczyły tego, której bohaterki bardziej nie trawię i kiedy w końcu koniec.

"Jeśli zatęsknię"
Anna Ficner - Ogonowska
Wydawnictwo Znak
Premiera: 25.03.2020 r.

niedziela, 8 marca 2020

Mała książka o wielkim mroku



Z pozoru krótka niepozorna książka. Tylko to niepokojące czarne zwierzę na okładce.

Historia czteroosobowej rodziny mieszkającej w domu z czterema pokojami: dziewczynki, jej brata, rodziców i trupów. Trupy to trofea myśliwskie ojca. Najbardziej przerażająca jest stojąca w kącie hiena. Zastraszona przez ojca matka i dwójka uciekających w świat zabaw i wyobraźni dzieci. Wszystko zmienia się, gdy dzieci widzą z bliska śmierć. Zaczyna się polowanie. Polowanie na emocjach.

Pierwsze skojarzenie, krótka książeczka. Gdy jednak zaczyna się ją czytać, towarzyszący temu ładunek emocjonalny mógłby obładować parę książek. Bardzo podoba mi się oszczędny styl autorki. Krótkie rozdziały, krótkie zdania. Zawsze fascynowało mnie to, jakie możliwości dają słowa, jakie emocje potrafią wywołać. Autorka przy użyciu małej ilości słów, wręcz w stylu pozornego "suchego sprawozdania" potrafi wykreować cały wachlarz emocji. Atmosferę strachu, pogardy, odwagi, pożądania, miłości. To bajka dla dorosłych o przemocy. Sami tylko musicie ocenić, czy ma szczęśliwe zakończenie.

"Prawdziwe życie"
Adeline Dieudonné
Wydawnictwo Znak Literanova
Premiera: 11.03.2020 r.


piątek, 6 marca 2020

Klasyczny skandynawski klimat

Doggerland to fikcyjna wyspa położona na Morzu Północnym pomiędzy Wielką Brytanią a Skandynawią. Dzień po Oistrze - lokalnym festiwalu ostrygowym zostaje zamordowana Susanne Smeed była żona szefa wydziału kryminalnego. Do prowadzenia sprawy zostaje wyznaczona komisarz Karen Eiken Hornby. Pani komisarz ma jednak spory problem, gdyż festiwalową noc spędziła w hotelu ze swoim szefem. 

Książka reklamowana przez wydawcę, jako najlepszy szwedzki kryminał ostatnich lat. Takie sformułowania zawsze wzbudzają we mnie ciekawość i podejrzliwość. Wolałabym chyba po prostu określenie " to dobry szwedzki kryminał". Widząc na okładce słowo "najlepszy" moje oczekiwania też są największe. Jaka jest prawda? Tak, to dobry skandynawski kryminał. Można by rzec klasyczny przykład gatunku. Mocny główny bohater z nieznaną trudną przeszłością, dużo wątków obyczajowych i niesprzyjająca aura.

Uwielbiam się zanurzać w ten zimny klimat i powolną akcję. Od skandynawskich kryminałów oczekuję właśnie przeplatania się wątków śledztwa z wątkami obyczajowymi i charakternych bohaterów. Pani komisarz jest idealną postacią na całą kryminalną serię. Rozczarowałam się jednak dość oczywistym rozwiązaniem zagadki kryminalnej. 

Z przyjemnością wrócę do doggerlandzkiego świata, ale bardziej z sympatii do bohaterów i klimatu wyspy, niż dla zagadki kryminalnej.

"Doggerland część 1 Podstęp"
Maria Adolfsson
Wydawnictwo W.A.B.
Premiera: 11.03. 2020 r.