ł
Dawno nie czytałam tak złożonej książki. Sama jej zapowiedź była już fascynująca : "Co byście zrobili, wiedząc kiedy i jak umrzecie?".
Krótki lot do Sydney. Nagle niepozorna staruszka wstaje i zaczyna każdemu pasażerowi przepowiadać chwilę i sposób śmierci. Złożone ludzkie historie i "ciężar" życia ze świadomością jego zakończenia.
Bardzo spodobała mi się mnogość postaci "z przepowiednią" i ich świetny rys psychologiczny. Początkowo ta książka jest jak teleturniej, czy wróżby są prawdziwe, czy naprawdę ktoś umrze? Poznajemy losy wielu osób, książka gładko przechodzi w bardzo dobry obyczaj. Równolegle poznajemy historię życia kobiety, która wypowiadała wróżby. I właśnie te fragmenty początkowo trochę mnie nudziły i wydawały się niepotrzebne. Jakże się myliłam.
Ta pozycja jest dopracowana w każdym calu. Budzi emocje, ale jednocześnie nie jest tanią sensacją. Pokazuje kruchość życia i prowadzi do refleksji, jak niewiele rzeczy tak naprawdę doceniamy i jak mało odważni jesteśmy w niektórych aspektach życia. Samo zakończenie było dla mnie wzruszające.
"Zaledwie moment"
Liane Moriarty
Wydawnictwo Znak Literanova

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz