sobota, 30 lipca 2022

Nic odkrywczego

 


Są takie książki, które pomimo małej objętości, czyta się dłużej niż "cegły".

Główne bohater - psycholog, z niecierpliwością odlicza dni do emerytury. I wtedy pojawia się ostatnia pacjentka Agathe, która zmienia wszystko.

Brzmi banalnie? I tak właśnie jest. W tej książce nie ma nic odkrywczego, a w dodatku nie zawiera w sobie żadnej "głębi". Nie zmusza do refleksji. Bohaterowie są jednoznaczni i papierowi. Te zaledwie 152 strony czytałam bez żadnej ciekawości. Nic mnie w niej nie zaskoczyło ani poruszyło. 

Bardzo lubię literaturę skandynawską, za jej pewnego rodzaju surowość, towarzyszące emocje i niejednoznaczność. Tu tego wszystkiego zabrakło.



"Agathe"
Anne Catherine Bomann
Wydawnictwo Stara Szkoła

wtorek, 19 lipca 2022

Magia słów

 


Bardzo długo zbierałam się do napisania opinii o tej książce. Z jednej strony jest w niej coś magicznego, ale jednocześnie wyczuwam w niej lekki fałsz - zaginanie rzeczywistości.

Dwie siostry. Łucja baletnica, która marzy o głównej roli - zdeterminowana i gotowa do wszelkich poświęceń. Nastka obserwująca świat z wózka, zamknięta w swoim ciele - dziewczyna z "porożem mózgowym", ale przede wszystkim kobieta z marzeniami.

To moje pierwsze spotkanie z autorem, a właściwie powinnam powiedzieć mistrzem słowa. Jest coś takiego w jego prozie, że z pozoru zbitek zwykłych słów tworzy poetycką, ale nie napuszoną całość. Historia oparta na emocjach wciąga. 

W tej całej napisanej bardzo dobrym stylem powieści, wyczuwam jednak pewien zgrzyt. Coś mi nie do końca w niej pasowało. Trudno mi to jednak nazwać, choć po chwili zastanowienia stwierdzam, że to zbyt  jednowymiarowi bohaterowie. Każdy miał tu do odegrania wyłącznie jedną konkretną rolę, nie ma tu żadnych zaskoczeń.



"Święto ognia"
Jakub Małecki
Wydawnictwo Sine Qua Non

wtorek, 5 lipca 2022

Thriller na dwa głosy

 


Kiedy na pierwszej stronie książki widzisz wiersz jednej z ulubionych poetek - Sylvii Plath, a przed kolejnymi rozdziałami pojawia się twórczość jeszcze lepszej Emily Dickinson odczuwasz niesamowitą więź z autorką i masz apetyt na świetną literacką przygodę.

Zaplanowany z niezwykłą dbałością romantyczny wyjazd do domku w lesie pośrodku niczego. Szanowany profesor literatury Steven Harding i jego dużo młodsza dziewczyna Ellie Masterson. Ktoś tu jest tym dobrym, ktoś tu jest tym złym. Pozory mogą mylić, a zaślepiony zemstą człowiek jest gotowy na wszystko.

Mam pewien kłopot z tą książką. Niby wszystko było w porządku, ale cała historia mnie nie porwała. Nigdy nie zapomnę słów mamy mojej koleżanki, która z rozbrajającą szczerością stwierdziła, że jeśli dziewczyna nie jest zafascynowana chłopakiem, ale jednocześnie bardzo go lubi i nie chce urazić, to mówi że jest "sympatyczny". I taka właśnie jest ta książka. Bardzo ciekawy pomysł, poruszenie ważnego tematu, ale jednocześnie brak tej "iskry". Dla mnie najgorsze jednak było załamanie granicy walki dobra ze złem. Nie chcę zdradzać zbytnio fabuły, ale niestety tę z założenia złą osobę odbierałam lepiej, za to dobra jak dla mnie była zbyt mocno zaślepiona chęcią zemsty przez to sprawiała wrażenie szalonej i odebrałam ją zbyt negatywnie. Być może taki był właśnie zamysł autorki, ale w moim przypadku się nie sprawdził. 



"Nikt, tylko my"
Laure Van Rensburg
Wydawnictwo MUZA S.A.

niedziela, 3 lipca 2022

Rozwlekła i nużąca

 


Bardzo lubię sagę o Fjallbace, dlatego liczyłam na dobrą mocną nową serię Camilli Lackberg, tym razem w duecie z Henrikiem Fexeus'em. Zamiast tego otrzymałam jedną z gorszych książek tego roku. Początkowo czytałam i czekałam, czekałam i czeeekałam jak się rozkręci. Mniej więcej w połowie porzuciłam wszelkie nadzieję i z niezwykłym uporem i znudzeniem dotarłam do końca. A zapowiadało się tak świetnie.

Vincent Walder to znany mentalista, ekspert od mowy ciała i świata iluzji. Kiedy więc w centrum Sztokholmu zostaje znaleziona skrzynia, w której wnętrzu znajduje się ciało kobiety przebitej mieczami, Mina Dabiri - członkini specjalnego zespołu kryminalnego prosi go o pomoc.

Długo zastanawiałam się, co poszło nie tak. Pomysł na fabułę świetny, ale wykonanie porażająco słabe. Dopiero w trakcie pisania tej recenzji, zrozumiałam, że w tej książce jest po prostu wszystkiego za dużo. Nawarstwienie wielu dziwnych wątków, rozwlekłe opisy, rozdziały dotyczące przeszłości. Jednocześnie mamy do czynienia z niezwykle zdolnym mentalistą mającym popapraną historię rodzinną, zespół policjantów, w którym o zgrozo każdy ma jakiś problem i tajemnice, a dodatkowo jeszcze zbrodnie. To nawarstwienie wszystkich problemów bardzo spowalnia całą akcję, a w tym wszystkim sama zagadka kryminalna jest mało odkrywcza, wręcz oczywista.



"Mentalista"
Henrik Fexeus i Camilla Lackberg
Wydawnictwo Czarna Owca