sobota, 1 marca 2025

Zbyt wiele jak na jedną książkę


To była całkiem dobra historia, a mogłaby być zdecydowanie lepsza. Autorka wskazuje, że sama wydaje swoje książki i robi to na swoich zasadach. Ja jednak uważam, że tej historii przydałaby się redakcja/korekta kogoś niezależnego. Gdyby tak parę rzeczy skrócić, rozwinąć niektóre wątki, a niektóre pomysły w ogóle wyrzucić....Ale zacznijmy od początku.

Kosma -  doskonały umysł, a jednocześnie mający trudności w relacjach społecznych. Malina -  kobieta po przejściach, ale również bardzo inteligenta. Niespodziewanie Malina zostaje asystentką Kosmy. Tylko, że on wcale nie potrzebuje asystentki, a wszystkie poprzedniczki Maliny wytrzymały zaledwie kilka dni. Na szczęście ta historia nie ma nic wspólnego ze zwykłym biurowym romansem.

Powieść promowana jako "hybrydowa z gatunku prozy psychologicznej" doskonale spełnia te kryteria. Autorka niemal z zegarmistrzowską precyzją wgłębia się w umysły głównych bohaterów. Trzeba przyznać, że losy bohaterów naprawdę wciągają. Nie pozbawiona jest jednak błędów. Te same zdarzenia opowiedziane z perspektywy różnych bohaterów, czasami nużą. Z pewnością sięgnę jednak po kolejną część.

Największym jednak zarzutem dla mnie są wiersze i definicje dotyczące ekonomii. Według mnie jest to zupełnie niepotrzebne i niektórych czytelników może zniechęcić. Bardzo lubię poezję, ale tu w tej historii wiersze wprowadzają "przepełnienie" emocji. Jest tego wszystkiego po prostu za dużo.

Już na marginesie muszę wskazać, że wątki prawne zawierają bardzo dużo podstawowych błędów typu mylne wskazanie wyroku zamiast postanowienia, nazewnictwa stron w postępowaniu sądowym...i ta nieszczęsna sędzina (sic!). Pewnie dla kogoś kto nie praktyki jest to bez znaczenia, ale w moim przypadku budzi to we mnie ogromną podejrzliwość co do innych zagadnień np. z ekonomii na których się kompletnie nie znam. Bardzo mocno wpływa to na wiarygodność całej historii. 

"Kosmos"
Emilia Chabior
Wydawnictwo Feniksem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz