czwartek, 29 września 2022

To nie jest zwykły reportaż

 


20 kwietnia 1999 roku Eric Harris i Dylan Klebold wkroczyli do swojego liceum w Columbine. Mieli ze sobą własnoręcznie skonstruowane bomby, a w rękach broń. Ich celem było zabić. Nie mieli "wytypowanych" osób, zależało im na jak największej liczbie ofiar.

Sięgając po tę książkę myślałam, że to opis jednego dnia. Nie czytałam o niej wcześniej. Nie miałam pojęcia o tym , że autor był na miejscu w dniu zdarzenia ani tego, że poświęcił na zbieranie materiałów 10 lat.

Rzadko kiedy sięgam po reportaże, bo kojarzą mi się  z suchymi bezosobowymi relacjami. Ta pozycja to jednak doskonałe studium psychologiczne zarówno nastoletnich zamachowców, ich rodziców, rodzin zabitych oraz osób, które ocalały. Autor z niezwykłą precyzją prowadzi nas przez zakamarki duszy Erica i Dylana. Przedstawia ich sylwetki, stara się ustalić co popchnęło ich do takich działań. Wszystko jest poparte analizą ich dzienników, rozmów z bliskimi i znajomymi oraz opiniami psychologicznymi. Autor nie ocenia. Pozornie przedstawia suche fakty, ale czyni to w taki sposób, jakbyśmy czytali opowieść. Przeraża jednak to, że nie jest to zmyślona historia, a prawdziwe życie. Opowiedziane z perspektywy wszystkich pokrzywdzonych w tej historii. 

Czymś co mnie ujęło i nabrało całej książce waloru autentyczności były osobiste zwierzenia autora, tego jak ta historia, odkrycie jej tajemnic wpłynęło na jego życie.



"Columbine. Masakra w amerykańskim liceum"
Dave Cullen
Wydawnictwo Poznańskie



poniedziałek, 19 września 2022

Japonia - kraj, który nie przestaje mnie zadziwiać

 


Japonia, kraj który fascynuje mnie od dawna. Miejsce podróży moich marzeń. Wcześniej poznawany w ramach fikcji literackiej. Ta pozycja to moja pierwsza książka z kategorii literatura podróżnicza.

Autor książki i jednocześnie główny bohater wyjechał do Japonii na rok, a został tam ponad dekadę. Co takiego sprawiło, że został tam tak długo?

Ta pozycja to nie tylko świetna relacja z życia  gajdzina ( "cudzoziemca", "obcego") w japońskiej stolicy, ale też doskonała zabawa. Całość naszpikowana jest "ciekawostkami" z życia nie tylko obcokrajowca, ale też rodowitych Japończyków. Wiedziałam, że niektóre aspekty życia w tym kraju są zupełnie inne od kultury europejskiej, ale nie spodziewałam się, że aż tyle nas różni. Niektóre zwyczaje wydają się wręcz absurdalne.

Autor ma niesamowity talent do snucia opowieści. Jego relacje napisane są z lekkością i z dużą dawką humoru. Jedyny minus, to czas akcji. Pozycja miała swoje pierwsze wydanie w 2004 roku, a ja z chęcią przeczytałabym książkę w tym samym stylu o bardziej współczesnych czasach.



"Bezsenność w Tokio"
Marcin Bruczkowski
Wydawnictwo Znak Literanova

środa, 7 września 2022

To nie był film

 


Początek lat 90-tych. Wyobraź sobie listopadową ciemną noc. Samotny samochód na autostradzie, w którym  wybrzmiewają pierwsze riffy "Come as you are" Nirvany, a  Ty właśnie uświadamiasz sobie, że kierowca z którym jedziesz najprawdopodobniej jest mordercą. To nie jest film, wszystko dzieje się naprawdę.

Z pozoru powolny, wręcz lepki od nocy klimat, a w Twoim sercu szaleje niepokój. Krótkie kadry, niepewność, zwroty akcji. Gubisz się, wątpisz, chcesz działać. Taka jest właśnie ta książka. Czytaniu towarzyszą skrajne emocje, nie można być niczego pewnym, nie wiadomo komu można zaufać. Najważniejsze jednak jest to, że autor tworzy taki klimat, że czujesz jakbyś to Ty był/a we wnętrzu książki. Uwielbiam takie klimaty, zanurzyć się w stronach książki i przepaść.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdyby nie porównała tej książki do innych książek autora. Jestem jego wielką fanką, a to pierwsza przeczytana przeze mnie pozycja bez szeroko pojętych zdarzeń paranormalnych. W mojej ocenie wszystkie jego książki są świetne, ja jednak najbardziej cenię wykreowanie świetnego klimatu bez tzw. "duchów". Gdyby nie zakończenie, które mnie lekko rozczarowało, "Tylko przetrwaj noc" zasługiwałoby na pierwsze miejsce w moim osobistym rankingu.



"Tylko przetrwaj noc"
Riley Sager
Wydawnictwo Mova