Dawno nie czytałam tak wciągającej i jednocześnie obrzydliwej książki. Dodatkowo już w trakcie czytania wyczułam dużą inspirację autora serialem "Miasteczko Twin Peaks".
Warszawski policjant Borys Iwanicki przyjeżdża do kaszubskiego miasteczka, żeby rozwiązać zagadkę tajemniczej zbrodni. Tak naprawdę to śledztwo to walka z jego demonami.
Jeżeli szukacie książki dziwnej i jednocześnie spójnej to trafiliście idealnie. Ta historia to doskonały przykład kiedy gatunki przenikają się ze sobą i wymykają się schematom. Jest to na pewno mocna książka niepozbawiona finezji ze sporą dawką metafizyki i regionalnych wierzeń. Momentami jest tak obrzydliwie, że ma się wrażenie że autor wręcz lubuje się w krzywdzie bohaterów, po czym sprawnie przechodzi on do opisu kaszubskich obyczajów.
Te właśnie te wątki powieści zasługują na uznanie. Język kaszubski i tradycje są tu równorzędnym bohaterem.
Ponadto to wielka sztuka, żeby przedstawić głównego bohatera jako tego "złego", który pomimo tego wzbudza sympatię.
Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autora.
"Jo"
Szymon Grot
Wydawnictwo Najlepsze


