czwartek, 28 grudnia 2023

Najlepsza część "Anetki"

 


Bardzo lubię serię z Anetą Nowak i mam wrażenie, że każda kolejna część jest coraz lepsza. Aneta mocno ewaluowała. Nie jest już tylko niezniszczalnym strażnikiem Teksasu w spódnicy, ale kobietą z krwi i kości. Ma swoje rozterki, "miłości".

Zatopiona rodzina w samochodzie, zaginiona kelnerka i zbrodnia w mieszkaniu wysoko postawionego urzędnika. Z pozoru nic nie łączy ofiar, jednak kolejne elementy układanek mają ze sobą coraz więcej wspólnego.

Ta książka to kwintesencja stylu autora. Doskonale skonstruowana zagadka, napięcie bijące niemal każdej ze stron, a to wszystko okraszone poznańską gwarą i podlane charakterystycznym dla autora humorem. 



"Naga prawda"
Ryszard Ćwirlej
Wydawnictwo MUZA S.A.  

Ciut lepsza od "Topieliska"

 


"Mursz" to kontynuacja poprzedniej książki autorki "Topieliska", choć w mojej ocenie powiązania pomiędzy nimi są tak minimalne, że "Mursz" można czytać jako odrębną historię.

Pola (bohaterka z pierwszej części) powoli wraca do życia po stracie męża i synka. Po zakończeniu terapii cały czas utrzymuje kontakt z poznaną w szpitalu Kasandrą. Pewnego dnia dostaje od niej list, a ujawniony w nim sekret prowadzi ją do Murszu - wymarłej części kaszubskiego lasu.

Ta pozycja jest ciut lepsza od "Topieliska", ale dalej brakuje mi efektu wow. Pozornie całą historię czyta się bardzo dobrze i szybko, ale brakuje jej jakieś głębi. Jak na autorkę przystało i w tej książce mamy nawiązanie do miejsca położonego na Pomorzu, odrobinę wierzeń i mrok. Cały czas jest to jednak dość równy ten sam poziom, a ja po tylu napisanych przez autorkę książkach, liczyłam  na coś więcej.



"Mursz"
Ewa Przydryga
Wydawnictwo MUZA S.A.

wtorek, 19 grudnia 2023

Kwadratowy kryminał

 


Zawsze mam lekkie wyrzuty sumienia, kiedy muszę ocenić książkę negatywnie. Ta książka jednak tak bardzo mi nie podeszła, że nie mam innego wyjścia niż wystawić jej ocenę 1/10.

A z opisu książki zapowiadało się całkiem dobrze. Trzeba bowiem przyznać autorce, że miała świetny pomysł na książkę. Połączenie przeszłości - epidemii ospy we Wrocławiu oraz teraźniejszości epidemii Covid  -19, a w tle rodzinne tajemnice. 

Pierwszy zgrzyt pojawia się już na samym początku ( choć to zarzuty do wydawnictwa, a nie autorki). Początkowe rozdziały  są wręcz przeładowane literówkami i błędami. Bardzo zwracam na to uwagę, a to wywołało u mnie negatywne wrażenie. 

Najgorsze jest jednak to, że akcja jest bardzo mało dynamiczna i wciągająca. Autorka jest laureatką konkursów na opowiadania, ale niestety coś co sprawdza się w opowiadaniach nie jest do końca dobre w dłuższej formie. Każdego dnia bohaterowie robią to samo. Ewa -jedna z głównych bohaterek pije wieczorem białe wino. Policjanci każdego dnia siedzą nad aktami, prokurator się piekli że nic nie mają, a starsi panowie wyszukują wiadomości w internecie. I to wszystko na 348 stronach, opisane niemal takimi samymi słowami. Nawet opisy kolejnych zbrodni wyglądają jak "kopiuj wklej" . Rozumiem, że miał być ten sam model zbrodni, ale naprawdę można to opisać w różny sposób. 

Książka tak mnie wynudziła, że ominęłam sto stron. Po takiej przerwie, nic mnie jednak nie zaskoczyło, od razu połapałam się w akcji. Nie było żadnych zaskoczeń.



"Wróciło"
Justyna Stanisz
Wydawnictwo BookEdit

Kolejna prezentowa propozycja

 


Jakiś czas temu polecałam Wam poprzednią książkę duetu Alex Rovira i Frances Miralles "Opowieści dla dzieci, które chcą być szczęśliwe". Już wtedy wskazywałam, że opowiadania są bardzo dobre i stanowią świetny pretekst do rozmowy z dziećmi. 

Zarówno w mojej, jak i opinii moich sześciolatek kolejna część jest jeszcze lepsza! Tym razem dostajemy zbiór 35 opowiadań, które są ogromną inspiracją do budowania pewności siebie, o różnych rodzajach "mocy", które ułatwiają życie. Jak poprzednio tu również na końcu każdego opowiadania czeka nas podsumowanie "przemyśl to". Być może to kwestia tematu - odwagi, ale mam wrażenie że w tej części opowiadania są jeszcze bardziej dynamiczne, potrafią naprawdę wciągnąć i wywoływać burzliwe dyskusje. 

Uważam, że cały cykl "Opowieści..." jest idealnym prezentem, gdybym jednak musiała wskazać jeden to zdecydowanie byłaby to ta część.



"Opowieści dla dzieci, które chcą być odważne"
Alex Rovira i Francesc Miralles
Wydawnictwo ToTamto

niedziela, 17 grudnia 2023

Świąteczny prezentownik

 


Święta coraz bliżej i pewnie wiele z Was zastanawia się nad ostatnimi prezentami. A ja mam dla Was książkę, która jest tak naprawdę pozycją uniwersalną dla tych młodszych i trochę starszych dzieci. Patrząc po tytule "Co nam mówi niebo" wbrew pozorom nie muszą być fanami astronomii, a po lekturze tej książki i tak się nimi staną ;)

Dziewięcioletni William zostaje wysłany przez rodziców na wakacje do nieco zdziwaczałej ciotki Gunvor. Początkowo jest bardzo zły i uważa, że to będą najgorsze wakacje jakiego życia. Szybko jednak przekonuje się, że ciotka ma bardzo dużą wiedzę na temat gwiazd i planet. To chyba nie będę tak złe wakacje, jak myślał na początku.

Książka dedykowana jest dla dzieci powyżej 9 lat. Ja czytałam ją z moimi sześciolatkami i całe szczęście, że jeszcze nie potrafią czytać ;) bo sama dowiedziałam się o tylu ciekawych rzeczach. Bardzo żałuję, że nie było takich książek jak ja byłam dzieckiem, a największy ból " to dlaczego w taki sposób nie uczą w szkole?".

Pierwsza podstawowa rzecz, to nie jest nudna książka naukowa. Owszem jest ona przepełniona wiedzą, ale wszystko wyjaśnione jest w niezwykle przystępny sposób, który trafia nawet do sześciolatek, a wręcz pomaga wygrywać przedszkolne konkursy o Koperniku. To co mnie zachwyciło to "dzieciowe" podejście. Przykładowo William w trakcie długiego wywodu ciotki, myśli tylko o tym jak bardzo chce mu się siku i jest to doskonałe podejście do dzieci - super przerywnik między ogromną dawką wiedzy. Ciotka tłumacząc teorię kopernikańską kręci się wokół stołu i oczywiście na niego wpada. Takie błahostki, które nie są żenujące, a bardzo skupiają uwagę dzieci. Sama ciotka Gunvor jest na tyle barwną postacią, że dla nas już zawsze ta książka będzie miała tytuł "Co dziś powie ciotka Gunvor". Dodatkowym atutem są świetne ilustracje, które obrazują niektóre zjawiska.

To oczywiście ocena z perspektywy naprawdę młodych czytelniczek i mamy, która nie tylko nie nudziła się w trakcie czytania, ale też sporo nauczyła. Dzieci powyżej 9 lat spokojnie przeczytają książkę same ( duży plus za słowniczek na końcu) i z pewnością będą zarzucać rodziców ciekawostkami, aż sami rodzice podkradną książkę dzieciom.




"Co nam mówi niebo. Opowieść o wszechświecie i tych, którzy go badali"
Gertrude Kiel
Wydawnictwo ToTamto


Nierówna i niedopracowana

 


Nastoletnia Kit nigdy w życiu nie zaznała miłości. Przy kolejnej już ucieczce od jednej z wielu rodziny zastępczej poznaje mężczyznę. Manny Romero zabójczo przystojny złodziej, przygarnia zagubioną dziewczynę i jednocześnie wychowuje ją na swoją partnerkę przy dokonywaniu przestępstw. Dorosła już Kit powoli odkrywa, że jej relacja jest toksyczna i postanawia uciec od swojego "wybawcy".

Początkowo książka mi się bardzo podobała, takie luźne połączenie moich dwóch ulubionych filmów "Leona Zawodowca" i "Thelmy i Louise". Część opisująca relacje głównych bohaterów była zdecydowanie najlepsza. Mam jednak wrażenie, że dalsze losy bohaterów, już po ich dość dobrze opisanych łotrzykowskich przygodach, zdecydowanie przerosły autorkę. Niestety czuć, że to debiut. "Dorosła" część (po ucieczce) zdecydowanie kuleje. Nie są ani dobrze opisane zdarzenia ani rys psychologiczny. Samo zakończenie to już w ogóle nieporozumienie. Jest naiwnie i przesłodko. Miałam nawet wrażenie, że ostatnie rozdziały napisał ktoś inny.



"Cienie Pecan Hollow"
Caroline Frost
Wydawnictwo Mova

piątek, 15 grudnia 2023

Najlepsza część

 


W końcu doczekałam się części, w której to nie bezpośrednio główna bohaterka cyklu Josie Quinn, musiała walczyć ze swoimi demonami z przeszłości. Autorka nie byłaby jednak sobą, gdyby problem nie dotyczył kogoś z bezpośredniego otoczenia Josie. 

Na podjeździe domu Gretchen - członkini zespołu dochodzeniowego Josie, zostaje znalezione ciało młodego chłopaka. Policjantka znika, a kiedy po paru dniach ni stąd ni zowąd pojawia się na komisariacie i przyznaje się do zabójstwa, Josie postanawia zgłębić tajemnice Gretchen i dowieść jej niewinności.

W mojej ocenie, ta część cyklu była do tej pory najlepsza. Akcja cały czas trzymała w napięciu, a jednocześnie wszystko układało się w logiczną całość ( bo w poprzednich częściach, autorka momentami miała z tym problem). To świetnie obserwować, jak autorka z tomu na tom jest coraz lepsza. Nie mogę się doczekać kolejnej części.

Na koniec taka drobna rada, dla osób które chcą zacząć przygodę z Lisą. Serię najlepiej zacząć od pierwszej części, gdyż w każdej kolejnej są nawiązania do poprzednich.

"Ostatnie wyznanie"
Lisa Regan
Wydawnictwo Dolnośląskie

niedziela, 10 grudnia 2023

Przekombinowana

 


Witajcie na pokładzie MF Baltica, a raczej w świecie stworzonym niczym przez szalonego artystę, który przesadził z ilością pewnego słodkiego napoju z bąbelkami.

Zapowiadała się całkiem przyjemna podróż promem z zagadką kryminalną. To co się jednak wydarzyło przerosło moją wyobraźnię. Przykładny mąż, emerytka i studentka - co może łączyć te trzy osoby? Nigdy w to nie uwierzycie.

Początek był całkiem spokojny, jednak po paru stronach totalnie zgłupiałam. Musiałam wracać do poprzednich stron, żeby upewnić się, czy nie mylę bohaterów. Z pozoru te same wydarzenia, powtarzane wielokrotnie, a jednak inaczej. Po "załapaniu" konwencji można było już wejść do stworzonego przez autora świata. Psychodeliczny świat początkowo fascynował i niesamowicie wkręcał, póżniej jednak  zaczął nudzić i męczyć swoją lepkością.  Przyjmując używkową koncepcję całość można by porównać do początkowego upojenia alkoholowego (początek), kaca (mniej więcej zaczyna się środku), do otrzeźwienia ( bo tak, koniec zaskakuje). 

Ta książka na pewno wymyka się konwencjom i nie można jej przepisać konkretnego gatunku literackiego. Uważam jednak, że autor mając naprawdę świetny pomysł, po prostu przekombinował przy pisaniu.



"Baltica"
Piotr Orlik
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

środa, 6 grudnia 2023

Zimowa przygoda

 


Za oknami śnieg i mróz. Jak co wieczór, rozsiadamy się z dziewczynkami i zaczynamy czytać. To bardzo miłe i ekscytujące czytać książkę, której akcja zaczyna się 1 grudnia.

Marika i Bazyli to rodzeństwo, które wskutek dziwnych i tajemniczych okoliczności trafia na Arktykę. Rozpoczyna się ich wielka przygoda i tylko od nich zależy, czy odkryją to co w życiu najważniejsze. Ich przygodom i wędrówkom towarzyszy mityczna Biała Niedźwiedzica.

Zacznę od opinii sześcioletnich recenzentek. Dziewczynkom książka się bardzo podobała, z zaciekawieniem słuchały tej magicznej historii, świetnym pomysłem było wykorzystanie motywu Białej Niedźwiedzicy.

Ja natomiast mam pewne zastrzeżenia. Czytam z dziewczynkami bardzo dużo i zazwyczaj stronię od wyraźnego podziału na "dziewczynki i chłopców". Tu niestety w pewnym momencie był bardzo zaakcentowany ten podział ( na szczęście później rozwiązany, choć mam wrażenie marginalnie w stosunku do pierwotnego podziału). Bardzo lubię, kiedy w trakcie czytania rodzą się między nami dyskusje i dziewczynki same dochodzą do tego, co jest według nich dobre a co złe. Tu niestety mi tego zabrakło. Wiele rzeczy jest zbyt uproszczonych i przede wszystkim narzucanych przez autorkę. To taka trochę opowieść w klasycznym stylu z wyraźnym podziałem na dobre i na złe i niczym pośrodku. Czasami czułam się jakbym czytała opowiadankę z elementarza. To zdecydowanie pozycja dla dzieci, które dopiero na etapie późnoprzedszkolnym  rozpoczynają swoją przygodę z książkami.



"Marika i Bazyli. Arktyczna przygoda"
Elżbieta Dziedzic
Wydawnictwo Literackie Białe Pióro


niedziela, 3 grudnia 2023

Pobawmy się w pewną grę

 


Pobawmy się w pewną grę...Dokończ zdanie: "Najbadziej w komediach kryminalnych nie lubię..." Ja, zdecydowanie głupkowatych bohaterów/ skończonych idiotów. Po pierwszych stronach "Mów mi Kolt" miałam wrażenie, że główny bohater to jeden z durniejszych, z którymi miałam do czynienia. A co było dalej?

Szczęśliwie, musi się wydarzyć bardzo wiele, żebym po paru stronach skreślała książkę, bo w tym przypadku dalej było tylko lepiej. Może to perspektywa, że akcja dzieje się w Gdańsku, a ja bardzo lubię książki z własnego podwórka. Powolutku nawiązywałam nić porozumienia z Koltem, by ostatecznie uznać go za całkiem ciekawego faceta.

Teodor Kolt -  dociekliwy i działający w niekonwencjonalny sposób dziennikarz, czuje że trafił mu się temat życia. Ma przeprowadzić wywiad z multimilionerem Albertem Mossakowskim i w myślach już przelicza przyszłe zarobione pieniądze. Niespodziewanie wywiad zostaje przerwany i sami musicie się już przekonać, co było dalej.

Tak jak pisałam na początku, wyjątkowo drażnią mnie głupkowaci bohaterowie i taki wydaje się na samym początku Kolt. Troszkę ciapowaty, a o ego rekina dziennikarstwa. To jednak tylko pozory, bo Kolt to całkiem równy gość. 

Autor w doskonały sposób bawi się konwencją komedii kryminalnych. Można by nawet rzec, to taki pastisz gatunku. Zdarzają się bowiem momenty, kiedy pukałam się w czoło, ale tez takie, że śmiałam się na głos. To również taka trochę bajka dla dorosłych, choć nie zdradzę, czy z dobrym zakończeniem. Jest tu wyraźny podział na tych dobrych i złych. Zdarzają się niezwykle smutne momenty, a i Kolt powoli wychodzi ze swojej skorupy macho.

Z przyjemnością spotkałabym się z Koltem w kolejnej odsłonie jego przygód.



"Mów mi Kolt"
Michał Wagner
Wydawnictwo Dolnośląskie