wtorek, 26 listopada 2019

Przytul się do drzewa. Tak po prostu.



Szczerze mówiąc miałam zupełnie inne wrażenia, co do tej pozycji. Naprawdę liczyłam na spotkanie z lasem poprzez kartki książki. Otrzymałam jednak coś dużo, dużo więcej.

Peter Wohlleben to doskonały gawędziarz. Z kart książki czuć pasję, ale także szacunek do drzew i lasu. Widać, że zna się na swojej pracy leśnika. Dowiedziałam się sporo na temat zachowania w lesie, postrzegania lasu wszystkimi zmysłami. Zaskoczyło mnie to, że w rzeczywistości dzikie zwierzęta czują się pewnie, kiedy człowiek w lesie zachowuje się głośno. A dlaczego to już trzeba samemu przeczytać....

Największym plusem było jednak dla mnie to, że pomimo wykonywanej pracy i zaangażowania w ochronę lasów  nie jest tzw. "nawiedzonym ekologiem". W niezwykle przystępny i wyważony sposób odnosi się do metod wycinki lasów, powstawania tzw. lasów gospodarczych, polowań, czy też metody walki z kornikiem drukarzem.

Ta książka to obowiązkowa pozycja dla osób, dla których losy lasów nie są obojętne.

"Dotknij, poczuj zobacz. Fenomen relacji człowieka z naturą."
Peter Wohlleben
Wydawnictwo Otwarte


czwartek, 21 listopada 2019

Precyzyjna układanka


To z pewnością nie był szept. Precyzyjna, długofalowa kampania marketingowa, atakujące zewsząd przedpremierowe recenzje. Ze wszystkich tych źródeł bił strach : przerażająca, niepozwalająca zasnąć, istny horror. To wszystko tak podkręcało atmosferę, że z jednej strony spodziewałam się, że z pierwszej strony wyskoczy na mnie  trup z szafy, a z drugiej wzrastała moja podejrzliwość, że skoro książka jest naprawdę dobra, to nie wymaga aż  takiej ostrej reklamy.

"Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem..." - z pozoru zwykła dziecięca rymowanka, ale okoliczności jej powstania nie są już takie niewinne. Powstała w miasteczku Featherbank. W mieście, gdzie dwadzieścia lat temu seryjny morderca zamordował pięciu chłopców. Morderca odsiaduje wyrok, a w mieście ginie kolejny chłopiec. Do tego miejsca sprowadza się wdowiec Tom Kennedy wraz synem. Stosunki między nimi nie układają się najlepiej. Tom nie może się pogodzić  z przedwczesną śmiercią żony, nie radzi sobie z opieką nad chłopcem.

Początkowe strony książki mogą wskazywać, że mamy do czynienia z niezłym horrorem. Autor potrafi zbudować napięcie, stworzyć przerażającą atmosferę. Muszę przyznać, że parę razy wzdrygnęłam się ze strachu i słyszałam w domu podejrzane hałasy. Pewnie wrażenie wzmagało to, że książkę czytałam nocą przy świetle Kindla. Wywołanie wstępnego strachu, to jednak zasłona dymna...W rzeczywistości mamy do czynienia z precyzyjnie zbudowanym kryminałem. Rzadko kiedy autorowi udaje się stworzyć historię, która układa się w logiczny ciąg i wszystko do siebie pasuje niczym puzzle. Nie ma tu miejsca na nieścisłości, mylenie tropów czytelnika poprzez coraz bardziej absurdalne okoliczności. Akcja książki prowadzona jest przez różnych narratorów, w różnych cezurach czasowych. To wszystko pozwala wraz z bohaterami poszukiwać sprawcy kolejnego porwania.

Do niewątpliwych plusów należy również zaliczyć sferę obyczajową. Ta książka to również studium psychologiczne relacji na linii ojciec syn oraz nieograniczonej wyobraźni dziecka w wieku wczesnoszkolnym i towarzyszącym temu emocjom.

"Szeptacz" to idealna książka na ciemne jesienne i zimowe wieczory.

"Szeptacz"
Alex North
Wydawnictwo MUZA S.A.


wtorek, 12 listopada 2019

Czy może być coś ciekawego w czytaniu o tym jak pracują inni?


Pisarze, malarze, autorzy komiksów, a także muzycy i propagatorka wegetarianizmu. Wszystkie te osoby łączy jedno - wszelkiego rodzaju sztuka. Wbrew pozorom bardzo wiele mnie z nimi łączy - również uprawiam wolny zawód, ale nie związany ze sztuką.

Książka miała dla mnie więc dwa oblicza. Z jednej strony zaspokoiła moją ciekawość co do procesu twórczego, osobistych przemyśleń artystów. Dała mi również pretekst do poznania twórczości niektórych z nich, bo nie ukrywam, że przed przeczytaniem książki nie  kojarzyłam wszystkich rozmówców.

Przeprowadzone wywiady są po prostu poprawne. Przewracając kolejne strony czułam się jakbym czytała przegląd wywiadów sporządzonych dla porządnego kobiecego czasopisma. Nic jednak poza tym...

Jest jeszcze drugie oblicze. Jak dla mnie dużo ciekawsze. Sama "strategia" pracy przedstawiona przez różne osobowości. Uznałam nawet, że część poznanych sposobów, mogę przenieść do własnej pracy.

"Jak oni pracują 2"
Agata Napiórska
Wydawnictwo W.A.B.

niedziela, 10 listopada 2019

Coś co zachwycało za pierwszym razem, teraz spowszechniało



Niestety, co jest pewnie krzywdzące dla autorki, nie potrafię inaczej ocenić tej książki, niż w porównaniu do pierwszej części Trylogii Ciszy Białego Miasta. Po fenomenalnej "Ciszy Białego Miasta", miałam naprawdę spore oczekiwania co do drugiego tomu. 
W mojej ocenie była to część gorsza, choć uważam, że nadal jest to dobra książka.

W górach zostaje znalezione ciało kobiety, która była w ciąży. Ponownie zbrodnie są oparte na starych celtyckich rytuałach. Ofiary tego konkretnie obrzędu palono, wieszano i topiono. Znowu w centrum zbrodni jest śledczy Kraken. Okazuje się bowiem że ofiara była jego pierwszą dziewczyną. Coś co było jednak świeże i odkrywcze w pierwszym tomie, teraz spowszechniało. 

Niewątpliwie ogromnym plusem jest tzw. wątek obyczajowy, w szczególności postać bardzo ciepłego i serdecznego dziadka głównego bohatera, a także losy jego paczki z dzieciństwa. Duże brawa dla autorki za poruszenie bardzo trudnego tematu na gruncie relacji rodzice - dzieci. 

Najsłabszy jest jednak wątek kryminalny. Wnikliwy czytelnik mniej więcej w połowie książki odkryje wszystkie karty. Przez to wszystkie zabiegi autorki mające na celu jego zwieść, w kontekście całej fabuły są niespójne.

Często zdarza się tak, że w przypadku trylogii to właśnie środkowa część jest tą najsłabszą, dlatego z niecierpliwością czekam na zakończenie trylogii.

"Rytuały wody"
Eva Garcia Saenz de Urturi
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA