wtorek, 29 czerwca 2021

Uroczy niedźwiadek, który podbił nasze serca

 


Chyba każdy z nas kojarzy niedźwiadka Paddingtona, choć pewnie nie wszyscy przeczytali którąkolwiek z jego przygód. Stety/niestety również należę do tego grona. Miałam jednak ogromną przyjemność sięgnąć po jego książkowe przygody razem z moimi czteroletnimi córeczkami. Nie ma większej radości od połączenia przygód niedźwiadka wraz z dziecięcą ciekawością i ufnością.

Państwo Brownowie będąc na dworcu stacji metra Paddington napotykają niesamowity widok - ukrytego w cieniu małego niedźwiadka z tabliczką zawieszoną na szyi: "Proszę zaopiekować się tym niedźwiadkiem". Postanawiają go przygarnąć na jedną noc, nie zdając sobie sprawy, że już niedługo Paddington stanie się członkiem ich rodziny i przyjacielem ich dzieci. 

Ten uroczy miś, niezwykle kulturalny wielbiciel marmolady podbił nasze serca. Książka podzielona jest na rozdziały o długości odpowiedniej na bajkę na dobranoc. Jest napisana tak plastycznym i działającym na dziecięcą wyobraźnie językiem, że w żaden sposób nie przeszkadza mała ilość obrazków.
Dla mnie niezwykłym doświadczeniem było to, że moje dziewczyny, którym czytam od urodzenia, po raz pierwszy wciągnęły się w  tak poważną czytelniczą dyskusję. Musiałam często przerywać czytanie, bo same chciały zgadywać co teraz zrobi Paddington i jaka będzie jego następna przygoda. 

Oby więcej takich czytelniczych przygód!

"Miś zwany Paddington"
Michael Bond
Wydawnictwo Znak Emotikon


niedziela, 27 czerwca 2021

Kiedy to nauka stanowi wielką przygodę

 


Dlaczego w taki sposób nie są pisane podręczniki, jak została napisana ta książka. Kiedy to nauka stanowi wielką fascynującą  przygodę, a nie przykry obowiązek. 

Jak wskazuje sam tytuł książki, założeniem autora było przedstawienie, jak z pozoru małe, niekiedy błahe odkrycia wpłynęły na powstanie czegoś naprawdę wielkiego - czegoś bez czego my współcześni nie wyobrażamy sobie codziennego życia.

Każdy rozdział książki skonstruowany jest poprzez przedstawienie związku przyczynowo-skutkowego i ostatecznego rezultatu finalnego dzieła. Autor w niezwykle ciekawy sposób przedstawia w jaki sposób rodziły się pomysły, które z założenia miały ułatwić życie tu i teraz i jakie były tego "konsekwencje". Celowo używam słowa konsekwencje, bo pierwotni twórcy w większości przypadków nie mieli pojęcia, jak ich odkrycia wpłyną na współczesny świat.

Całość czyta się świetnie. Ta pozycja nie ma nic wspólnego z typowymi nudnymi podręcznikami przekazującymi suche fakty. 



"Małe wielkie odkrycia. Najważniejsze wynalazki, które odmieniły świat"
Steve Johnson
Wydawnictwo Sine Qua Non


sobota, 26 czerwca 2021

Wakacyjny kryminał

 


Żałuję tylko jednego...., że zaczęłam tę serię od końca. Uwielbiam czytać książkowe serie, zaczynając od kolejności ich powstania, ale jakoś z autorką nigdy nie było mi po drodze. Miałam świadomość istnienia całego cyklu "Kryminałów pod psem", ale jakoś nigdy wcześniej nie udało mi się przeczytać żadnej części. Być może wynikało to z obawy, że bardzo rzadko można trafić na dobrą "komedię kryminalną". Zazwyczaj te pozycje zamiast śmiechu, wywołują u mnie zażenowanie.

Szymon Solański -prywatny detektyw, znika tuż po ślubie z Różą Kwiatkowską. Ta nie wahając się ani chwili rusza na jego poszukiwania z nieodłącznym kundelkiem Guciem. W tym samym czasie, w Mysłowicach - pod balkonem aspiranta Barańskiego zostają znalezione zwłoki młodego mężczyzny.

Uprzedzając wątpliwości, tak można przeczytać tę książkę, nie znając poprzednich części. Choć myślę, że lektura byłaby jeszcze przyjemniejsza, gdybym znała poprzednie części.

Czytając miałam wrażenie, że dla Marty Matyszczak ogromną inspiracją była twórczość Joanny Chmielewskiej ( i bardzo dobrze). Autorka ma dość podobny styl kreowania bohaterów. Ich historie, sposób bycia i zachowania, co jakiś czas można po prostu nazwać idiotycznymi i absurdalnymi, ale jest to przedstawione w bardzo uroczy sposób. Niewątpliwie ciekawym elementem jest prowadzona co jakiś czas narracja  z perspektywy Gucia. 

Sama zagadka kryminalna nie jest zbyt skomplikowana, z łatwością można ją rozwiązać, ale chyba nie do końca o samą zagadkę w tej serii chodzi. Ta książka to taki idealny lekki wakacyjny kryminał.



"Noc na blokowisku"
Marta Matyszczak
Wydawnictwo Dolnośląskie

środa, 16 czerwca 2021

Trudno jest oceniać fabularyzowaną prawdziwą historię

 


Sięgając po książkę, nie wiedziałam że opisana w niej historia wydarzyła się naprawdę. Trudno jest tak naprawdę oceniać fabularyzowana historię. W mojej ocenie, przy takiej pozycji, ze względu również na szacunek bohaterów tej książki, można ocenić tylko styl napisania.

Anna Garska, któregoś dnia po prostu zaginęła bez śladu. Według relacji jej męża, wyszła z domu i już nigdy nie wróciła. Zostawiła w domu swoją maleńką córkę. W poszukiwania kobiety angażuje się jej matka Michalina. Zrozpaczona kobieta zrobi wszystko, żeby odnaleźć swoją córkę. Nie zdaje sobie sprawy, że prawda jest na wyciagnięcie ręki. Nie zdradzę tajemnicy, jak napiszę, że za wszystkim stał jej mąż. Został prawomocnie skazany za to morderstwo, choć w procesie poszlakowym - nigdy nie odnaleziono ciała Anny.

Zawiodłam się na sposobie przekazania tej  historii. Kompletnie nie przemówił do mnie styl pisania autorki. Niektóre fragmenty mocno mi się dłużyły i nudziły. Najbardziej nie podobało mi się jednak to, że autorka nie pozostawia żadnej przestrzeni dla czytelników. Wszystko co pisze, przekazuje w niezwykle ocenny jednoznaczny sposób. 

Zdaje sobie sprawę, że autorka zbierając materiały do książki wykonała ogrom pracy. Pomimo tego, że wyjaśnia, że nie udało jej się porozmawiać z mężem Anny, zabrakło mi jego stanowiska. 



"Mocna więź"
Magdalena Majcher
Wydawnictwo W.A.B.


środa, 9 czerwca 2021

Pomiędzy kryminałem a czarną komedią

 


To niezwykle budujące, że coraz więcej autorów nie boi się poruszać tematów zaburzeń rozwojowych, wskazując, że ludzie z takim zaburzeniami żyją wśród nas. Mam tylko nadzieję, że robią to dobrze i przykładają się do tematu.

Samuel Hoenig ma zespół Aspergera (to  zaburzenie o charakterze łagodnym ze spektrum autyzmy - żródło: medonet.pl). Prowadzi własną agencję 'Odpowiedzi na Pytania". Któregoś dnia zgłasza się do niego klient z nietypowym pytaniem. Pragnie się dowiedzieć, kto ukradł głowę pacjenta w prowadzonym przez niego Instytucie Krioniki. W tym samym czasie w gabinecie Samuela przebywa jedna z jego klientek pani Washburn. Niejako z przypadku staje się od razu jego współpracownicą.

W trakcie czytania w żaden sposób nie mogłam się uwolnić od skojarzeń z detektywem Monkiem i jego asystentki, pomimo tego, że sam autor wskazuje, że detektyw Monk cierpiał na inny charakter zaburzeń - nerwicę natręctw. Mam bardzo mieszane uczucia, co do samej historii. Odnoszę  wrażenie, że autor nie mógł się zdecydować, czy chce stworzyć rasowy kryminał, czy czarną komedię. To wszystko miało niestety negatywny wpływ na całą książkę i wyszło po prostu nijako.

Nie będę ukrywać parę razy naprawdę się roześmiałam, ale zagadka kryminalna była naprawdę prosta. To wszystko miało wpływ, że jak dla mnie była to prostu dobra książka, choć miała zadatki na bardzo dobrą książkę.



"Tajemnica brakującej głowy"
Jeff Cohen, E.J. Copperman
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

niedziela, 6 czerwca 2021

Niezwykle smutny kryminał

 




Literatura czeska od zawsze kojarzyła mi się z czeskim humorem. Z ciekawością, gdy tylko nadarzyła się czytelnicza okazja, sięgnęłam więc po czeski kryminał.

Na jednym z czeskich osiedli zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Początkowo sprawa wygląda na samobójstwo, dlatego do prowadzenia sprawy zostają wyznaczeni młodzi funkcjonariusze policji Tomáš Volf i Eva Černá. Szybko jednak okazuje się, że kobieta została uduszona, a na osiedlu zostają znalezione kolejne zwłoki. Z uwag na fakt, że morderca porzuca zwłoki w południe, szybko zostaje okrzyknięty Południcą. Równolegle do prowadzonego śledztwa poznajemy losy upośledzonej Marty.

No cóż, nie było to nic odkrywczego. Prosta i krótka fabuła niczym scenariusz do bardziej rozbudowanej historii. Niezbyt skomplikowana zagadka. Do tego sztampowi bohaterowie, na siłę kreowani na przeciwieństwa.

Wbrew pozorom najbardziej spodobał mi się wątek obyczajowy opowiadający o Marcie. W mojej ocenie jednak jej historia również wymagałaby rozbudowania.

W nasze ręce trafia napisany wręcz w żołnierskich słowach kryminał, o którym zapomina się równie szybko jak czyta.

"Południca"
Jiří Březina
Wydawnictwo Afera


czwartek, 3 czerwca 2021

W łotrzykowskim stylu

 


Niech was nie zwiedzie przepiękna okładka, to nie jest krucha niczym porcelana opowieść, ale prawdziwa przygodówka.

Anglia, druga połowa XVIII wieku, to zdecydowanie nie jest miejsce i  czas dla utalentowanych kobiet.  Genevieve Planché młoda Angielka pochodząca z hugenockiej rodziny, wbrew wszystkiemu chce rozwijać swój talent i poświęcić życie malarstwu. Druga połowa XVIII wieku to również czas, kiedy wybucha szał na punkcie porcelany. Fabryki porcelany z różnych krajów prześcigają się w pomysłach. Każda z nich bierze udział w wyścigu o najlepszy produkt. Genevieve dostaje posadę zdobnika w jednej z tych fabryk. Nie jest to szczyt jej marzeń, nie ma jednak wyjścia. Tuż przed rozpoczęciem pracy dostaje intratną propozycję - ma wykraść recepturę na nowy odcień błękitu w zamian za środki na kształcenie się we Włoszech.

Muszę przyznać, że spodziewałam się zupełnie innej lektury, bardziej ugładzonej wręcz przepełnionej słodyczą. Jednak już po pierwszych stronach wiedziałam, że to będzie wciągająca przygoda. Bardzo dawno temu, kiedy miałam więcej czasu, bardzo lubiłam grać w komputerowe gry przygodowe. Fabuła tej powieści to idealny scenariusz właśnie na taką grę. Genevieve to odważna, pyskata dziewczyna, której nie da się nie lubić. Znakomicie odnajduje się w roli szpiega, ale...tylko do czasu. 

Autorka dla całej historii stworzyła niezwykle tło -porcelanową gorączkę. Nie miałam świadomości, co do szaleństwa świata na punkcie porcelany. Ta książka to świetna lektura na ciepłe letnie wieczory - połączenie przygody z całkiem niezłym romansem.



"Błękit"
Nancy Bilyeau
Wydawnictwo Prószyński i S-ka