sobota, 28 grudnia 2024

Klasycznie

 


Coraz częściej trafiam na kryminały, w których dedukcja przegrywa z nowoczesną technologią i akcja, owszem robi wrażenie, ale pozbawiona jest wszelkiej logiki. Na szczęście tym razem trafiłam na historię zgoła odmienną.

W zoo w Ołomuńcu nocą doszło do porwania niedźwiedzi. W tym samym czasie, w pobliskiej miejscowości leśniczy znajduje pięć zakopanych martwych psów. Czy te dwa wydarzenia mogą mieć ze sobą coś wspólnego?

Ta historia to świetny przykład kiedy warstwa obyczajowa, wręcz społeczna doskonale przeplata się z kryminalną intrygą. Wątek miejscowych układów i znajomości na najwyższym szczeblu jest poprowadzony w prosty, ale nie w prostacki sposób. Wszystko jest tu dobrze dopracowane, ale jednocześnie nie nużące dla osoby, która za bardzo nie lubi wątków politycznych w książkach.

To co dla mnie było dość zaskakujące, to to że autor "nie boi się brać zakładników" i nie mieć sentymentów, co do głównych bohaterów. Sama zagadka kryminalna jest prowadzona klasycznie, doskonale oddaje klimat czasu, w którym dzieje się akcja. 

Autor pozostawia nas z otwartym zakończeniem i mam nadzieję, że doczekamy się kolejnej części.



"Pięć martwych psów"
Michal Sykora
Wydawnictwo Afera


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz