Wydawałoby się, że to będzie idealna lektura na ten czas. Kryminał w trakcie śnieżnej mroźnej zimy. Było to też moje pierwsze spotkanie z autorką.
Anna Carter wracając późnym wieczorem do domu samochodem, jest świadkiem jak do jadącego przed nią czerwonego auta, niespodziewanie wchodzi obcy mężczyzna. Następnego dnia okazuje się, że kierująca czerwonym samochodem kobieta zostaje zamordowana.
Początkowo książka mi się bardzo podobała. Szczególnie, że akcja powieści była przeplatana wspomnieniami tajemniczej osoby. Z każdą jednak stroną dopadało mnie coraz większe znużenie. Być może wynikało to z tego, że nie za bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki. Miałam wrażenie, że jest lekko toporny i twardy, tak jak w moim odczuciu język niemiecki. Większość zdarzeń była również mocno naciągana, a postawa bohaterów irracjonalna.
Bardzo lubię kryminały, w których mogę prowadzić śledztwo razem z bohaterami. Tu niestety tego zabrakło, a zamiast tego niczym królik z kapelusza na sam koniec wyskakuje winny.
Sama końcówka była już dla mnie tak słaba, że o zgrozo w momencie, kiedy miało dojść do odkrycia wszystkich kart, ja zaledwie przelatywałam wzrokiem co którąś z kartek.
"Samotna noc"
Charlotte Link
Wydawnictwo Sonia Draga

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz